"Młody Białas (Freestyle)" tekst piosenki
"Młody Białas (Freestyle)"
Młody Białas
Ludzie mówią do mnie: "Stary, Ty jesteś legendą"
Odpowiadam: "Jaki stary? Ty weź się odpierdol"
Już od małolata pierdoliłem edukację
Wiem, że powinienem tego mówić, ale wyszło, że miałem rację
Cóż, ja prawdziwych przyjaciół poznałem w bogactwie
Zarobiłem w chuj pieniędzy, tak, to wpływa na relacje (True)
Mówili, że głową ściany nie przebiję i chuj, muszę oddać za elewację
Naucz się szacunku, młody, pilnuj, jakich używasz słów
Bo Cię skopią jak rabatkę (Jak nie wiesz, co to, spytaj matkę)
Rzucam sobie wersy tak jak diler narkotyki, tylko że ja uzależniam od muzyki
Niektórzy raperzy to się tak stoczyli, że umrą, jeśli nie pójdą na odwyki (Ogarnijcie pizdy)
Lepiej być ustawionym finansowo niż z koleżką, na dwudziestą, po to, żeby bezsensownie ćpać i pić (Zaufaj mi)
Że najlepiej sobie spędzać czas z dupeczką, co jest świetna po francusku, magnifique (Ee, oui, oui)
Fanki chcą mnie poznać bliżej, sprawdzić, czy mi pała długo stoi tak jak piramidy w Gizie
Ale bardzo to jest miłe, budzić tak zainteresowanie płci przeciwnej (He, dziękuję ślicznie)
Jak się czasem czuję Bogiem, ludzie mówią: "Nie do wiary"
Jak Cię razi moje chamstwo w oczy, załóż okulary
Może i jestem pyskaty, ale serce dobre mam, gdy
Bezdomny chciał dwa złote, dałem mu dwa krugerrandy (A wy?)
Przestańcie do dzieciaków przypierdalać się, co mogą, a nie mogą
Każde pokolenie ma prawo być sobą
I wy też, dzieciaki, nie przypierdalajcie się do starych
Bo są w całkiem innych czasach wychowani (Czas to szczaić)
Pierdolę te wojny międzypokoleniowe
Nasze hartował niedobór, wasze przez nadmiar osłabione
Starzy wychowani w getcie, teraz ich dzieciaki pod kloszem
Tego, czego sami nie mieli wcześniej, chcą, żeby oni mieli, proszę (Proste)
Ja, gdy byłem młody, piłem, znów coś odjebałem
Ustawiali się w kolejce, przypał za przypałem
Dziś odkupuję winy, przychodzę z milionem punchy
Każdy popełnia błędy, nawet profesor Bralczyk
Nie ma co sobie bani ryć, bo trzeba dalej żyć
Nawet jeżeli żyjesz w chujni takiej, że się nie da żyć
To zawsze lepiej jest spróbować, kurwa, niż nie robić nic
Komuś to się uda w końcu, liczę, że to będziesz Ty
Przez ostatnie lata utraciłem wiarę w siebie
Wy ją wyhodowaliście we mnie, więc się z wami dzielę
Piszę tak, jak opętany, ciągle w domu siedzę
Egzorcysta dzwoni, pyta, czy chcę nagrać z Azazelem
Ale jedyny raper, z którym chcę nagrać, to ze mną
W trzystu piszcie na mnie diss i dostaniecie wpierdol
Lubię, jak moi wrogowie się jednoczą, serio
Niemożliwe, ale jednak — szczury zaufały wężom (Heh)
Białas jest najlepszy, jestem na sto procent pewny
"Dlaczego to tak buja?" — bo to karkołomne wersy
Rozdaję ludziom siany, jeśli widzę, że są biedni
Nie mogę pomóc wszystkim, to pomogę chociaż części
- AZLyrics
- B
- Białas Lyrics
You May Also Like
olszakumpel - "chillrocket" (Ej, ej, ej)
E, Olsza to marka, chillwagon to arka
Chillwagon, chillwagon, chillwagon, chillwagon
Na tej jebanej planecie, już dawno jestem na siłę
Na chillowej rakiecie chcę przelecieć chociaż...
Paluch - "Szaman" Wjeżdżam jak jebany szaman, by znów wzbudzić ducha wojny
Słowo dla bezbronnych, gdzie nie dotarł jeszcze Bóg
Ostatni Krzyk Osiedla dziś odwiedzi wszystkie domy
Otwórz okno, niech to niesie na salony...
Zeamsone - "Cena Ambicji" Nie było mnie trochę i pewnie sądzisz, że byłem na urlopie
Nie sądź innych to nie będziesz sądzony, nie kopiuj innych to nikt Cię nie skopie
Siedzę przy kompie i myślę jak prześcignąć wszystkich...
Chivas - "Koleżanko Mojej Byłej" Moja pierwsza dziewczyna udawała, że ma raka
Dawno temu, no i wcale nie umarła
Żyję z guzem, teraz chodzę po terapiach
Teraz mam trzy serca i każde pęka
Odciśnięta podeszwa, bo deptała butem druga i...