"strumień" tekst piosenki

"strumień"

Gang, gang to the death, yo

Gang, gang to the death, homie (Oh)
Co u twoich mnie pierdoli (Oh)
Kapie drip, ale ze skroni
Płaci to mi cash, jak ten z Estonii
Andale (Oh), move shawty (Oh)
Hotel, dom jak w Monopoly (Yo)
Po co słuchasz, co on gada, mała?
Przecież nie zostanie nawet słowo po nim
Prawdziwy hip-hop, chciałem zagrać na campie za darmo
Raz zagrałem w ENERGY i kupiłem se za to żyrandol, sorry
Kochają pierdolić o moim prywatnym życiu i co jest karmą
Ale presja budzi, jak na łeb wiadro
Zawsze, jak w klubie jest parno

Suko, to jeszcze nie prime, mogę wskoczyć sobie w swój peak
Przy bracie siedzisz jak Kain, ja przy kompie siedzę jak geek
Jestem wszędzie w mieście jak lime
Moje znaki w mieście jak pink
Które czasem nie dają spać, to jakby twój idol pisał na Ciebie diss, yo

Mike Amiri, Mike Amiri (Oh)
Platynowy Van Cleef, yo (Yo)
Wiem, kto stoi ze mną w narożniku
Czasem czuję presję jak Creed, yo (Yo)
Poruszamy się jedynie w nocy, pytaj tych, co bookują gig, yo (Yo)
Moje show to główny gwóźdź programu, więc się przybijam jak git, let's go
Kładę chuja na pop (Kładę chuja na pop)
Daję rap muzykę jak PIH, dedykuję to blokom (Blokom)
Nie ma kolegów w branży, no spoko
Za mną brother from another mother (Grr)
Mam talent z Szymonem jak Marcin Prokop (Hehe)
Choć w tej branży to jest głęboko jak w Orinoko
Małe miasto, wielka płyta (Ah), nigdy nie wrzucałem dragów
A patrz, gdzie mnie zabrał mój nałóg, yeah, patrz, gdzie mnie zabrał mój nałóg (Nałóg)
Prez 7-1 jadę w 911, suko, w 7-1 wiozę się po mału
W głowie jebie się już od dolarów, ale wciąż daleko płynę od banałów
Patrz: dolar, funt, złoty, jen (Jen), waluty wymieniam jak kantor
To nie jest praca, kurwa, nine to five, ale R.I.P Dolly Parton, yeah
Czasami na trapie z bratem, czasem francuski piesek w Ritz-Carlton
Chcę poświęcić temu, kurwa, całe życie i na koniec powiedzieć, że warto, yeah

Suko, to jeszcze nie prime (Prime), mogę wskoczyć sobie w swój peak
Przy bracie siedzisz jak Kain (Kain), ja przy kompie siedzę jak geek
Jestem wszędzie w mieście jak lime (Lime)
Moje znaki w mieście jak pink
Które czasem nie dają spać, ale póki robię rap to fruwam jak—, yeah

Fruwam jak cumulonimbus (Oo-o), fura 2000 Nimbus (Oo-o)
Dokręcam śrubę jak imbus, skończysz z kropką na głowie jak Hindus
Szczerze, pierdolę industry, heh, a chuj jest długi jak fiskus
Tyle rzeczy dla nich robię z miłości, że chyba jednak dla zysku
Zresztą tata mi zawsze powtarzał: "Młody, patrz, z czego żyjesz", hm
Żyję z rapu, więc patrzę na niego jak mój fan na bilet
Jak kowal na sztylet, lewy na piłę, lewy na Gillette
Mówią: "Chyba, młody, się pogubiłeś"
Waldi dzwonił: "Co robić?", mówię: "Olej to, bo to głupie"
Całe życie walczę o szacunek, to jedyne, czego nie kupię
Często nawijam o szmalu, bo z tego, co widzę, ten temat jest super
Bo jak wypruję flaki, to zaraz napiszą, że znowu nawijam o dupie
OIO (To strumień)

(Uh, uh, uh, uh, to strumień)
(Uh, uh, uh, uh, to strumień)
(Uh, mhm, strumień)
(Uh, mhm, mhm)
(Oho, oho, oho)