"Złomek" tekst piosenki
Josef Bratan & Alberto Lyrics
"Złomek"
Ooo u mnie mordo gitara
Jeden się pruje, że stara puszcza mu na boki nara
Booo, dla mnie liczy się kasa
Dlatego leże na wczasach i furą mijam na pasach
Ooo nie myślę o trudnych czasach
Dupy latają tu same, nie muszę latać po lasach
Coś ty taki spięty, bo na gaciach bagaż
Odholuję pannę Ci jak wjedzie mi pod zakaz
Moje kły to wizytówka, tylko lamus co się pruje
Jak Zygzak McQueen, złomek Ciebie odholuje
Romantyk bez serca nie zapyta jak się czuje
Wszyscy już śpią, tylko Josef kombinuje
Sukę biorę na węch, co trzeba zaraz kupuje
Pierdol tego pajaca, cały czas Cię kontroluje
Nie dam Ci miłości, ale czymś Cię poczęstuje
Przytulę, odwrócę, a na sam koniec Cię zepsuję
Brak obywatelstwa, obce dokumenty
Patrz mi na oczy, a nie dziwko na zęby
Płacę tylko za błędy, płacę tylko błędy
Ooo u mnie mordo gitara
Jeden się pruje, że stara puszcza mu na boki nara
Booo, dla mnie liczy się kasa
Dlatego leże na wczasach i furą mijam na pasach
Ooo nie myślę o trudnych czasach
Dupy latają tu same, nie muszę latać po lasach
Coś ty taki spięty, bo na gaciach bagaż
Odholuję pannę Ci jak wjedzie mi pod zakaz
Chodź tu, ty, do Ciebie mówię
Ta z tą ładną dupą, która ma drogie obuwie
Daj mi czas, to nas umówię
Apartament czeka, więc do zobaczenia w klubie
Wjeżdżam w typa, nie ma szans. Łapa nabita, jeden strzał
Obita micha, lód przykładam lub kobita z OnlyFans
Wale kopa mu na splot, front, krwią się zaplujesz
A jak dopadną mnie w kilku, to odwet zaplanuje
Cierpliwie czekam na ruch, kurwy wiedzą o czym mówię
Ty otyły lamusie, jak Cię spotkam w ryj napluję
Nie nazwę po imieniu, ten kto wie ten odczuje
A wszystko co zrobiłem, do tej pory nie żałuje
Brak obywatelstwa, obce dokumenty
Patrz mi na oczy, a nie dziwko na zęby
Płacę tylko za błędy, płacę tylko za błędy
Ooo u mnie mordo gitara
Jeden się pruje, że stara puszcza mu na boki nara
Booo, dla mnie liczy się kasa
Dlatego leże na wczasach i furą mijam na pasach
Ooo nie myślę o trudnych czasach
Dupy latają tu same, nie muszę latać po lasach
Coś ty taki spięty, bo na gaciach bagaż
Odholuję pannę Ci jak wjedzie mi pod zakaz
- AZLyrics
- A
- Alberto Lyrics
mixtape:
"Rebelianci" (2023)
You May Also Like
Bibič & OKI - "Fresh Amk" Dawaj gin, wpisuj pin, ey
A ja clean, Alladin, lecę w górę, ey
Poker in, Netflix chill, w lampie gin, ey (wow)
Zdrowie, cash, Maybach też, mordo, fresh, ey
Bibič, yeah (yeah)
Sex machine, dawaj...
Chivas - "Odkąd Nauczyłem Się Przeklinać" Od nich nauczyłem się przeklinać
Caprisun i fit adidas
Odkąd nauczyłem się przeklinać
Mówiłem że idę tam tam arriba
Caprisun i fit adidas
Jestem tu sam sam i sativa (la la lila)
Odkąd nauczyłem się...
White 2115 - "David" Uh
Uh, uh
Se.. Se.. Sex Sex Sex
Ucinam gadki walę nagą prawdę
Znam się na romansie
Patrzą na mnie, miasto za szkłem
Światło w lampie mi mruga, już wybiła druga, mój kierunek peron
Odpalam szluga i...
Young Multi - "48100" Yeah, yeah, yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah, yeah
YFL suko, 48100
Jesteśmy w suce, czyli in this bitch
Nie chcę słuchać clique
Moja hoe ciągle jest on fleek
Ziomy palą spliff, niebieski papier
A nie...