"Przewiew" tekst piosenki
"Przewiew"
Idę z kumplem na basket, żegna tylko głośne, wróć szybko
I nie myślę o tym nim zasnę, myślę coraz częściej jak wyjść stąd
Tamten kumpel wręczył mi kastet, minie parę lat i go przymkną
Ja zostanę sam na tej tratwie, z moją małą pustą walizką
Przyjdzie czas, by z gniazda wyfrunąć, licząc, że w końcu poznam wolność
Gdy padało, stałem pod chmurą, później przyszła smutna dorosłość
Nie liczyłem gwiazd, już nad łąką, wyrabiałem normę by przetrwać
I tak żyłem i to był błąd ziom, w końcu należy mi się przerwa
Teraz spadam do siebie, tam i nazad
Błądziłem przez lata w potrzebie, więc wracam posiedzieć na drzewie
Czeka mama i strawa, czas biegnie, nim krawat odetnie, jak zawał na glebie
Myślę znowu o sprawach i trudno udawać już dłużej, potrzebny mi przewiew, potrzebny mi przewiew
Teraz spadam do siebie, tam i nazad
Błądziłem przez lata w potrzebie, więc wracam posiedzieć na drzewie
Czeka mama i strawa, czas biegnie, nim krawat odetnie, jak zawał na glebie
Myślę znowu o sprawach i trudno udawać już dłużej, potrzebny mi przewiew, potrzebny mi przewiew
Idę z kumplem, na flaszkę, żegna tylko głośne, wróć szybko
I nieważne gdzie dzisiaj zasnę, pragnę tylko oknem się wymknąć
Tamten kumpel, ma dzisiaj dziecko, stawia dom i tuli kobietę
Ja na tratwie, wciąż jest mi ciężko, niechaj lekką ziemia mi będzie
Potem nagram swoje cierpienie, zagram 200 razy po Polsce
Pijąc wódkę, skacząc po scenie, kłamiąc wszystkim, że jest mi dobrze
Mamo wrócę szybko jak gepard, wszystko inne jest nieistotne
Nadal stoisz w furtce i czekasz, obiecałem wrócić przed zmrokiem
Teraz spadam do siebie, tam i nazad
Błądziłem przez lata w potrzebie, więc wracam posiedzieć na drzewie
Czeka mama i strawa, czas biegnie, nim krawat odetnie, jak zawał na glebie
Myślę znowu o sprawach i trudno udawać już dłużej, potrzebny mi przewiew, potrzebny mi przewiew
Teraz spadam do siebie, tam i nazad
Błądziłem przez lata w potrzebie, więc wracam posiedzieć na drzewie
Czeka mama i strawa, czas biegnie, nim krawat odetnie, jak zawał na glebie
Myślę znowu o sprawach i trudno udawać już dłużej, potrzebny mi przewiew, potrzebny mi przewiew
Writer(s): Tomasz Mielewski, Michal Tomasz Chwialkowski, Michal Andrzej Harmacinski
- AZLyrics
- G
- Gruby Mielzky Lyrics
album:
"Do Wesela Się Zagoi" (2021)
You May Also Like
Pezet & Czarny HIFI - "Co Jest Ze Mną Nie Tak" Nigdy nie mogłem ci, kurwa, wystarczyć, co?
Nikt cię nie kochał bardziej
Dziś, kiedy jesteśmy starsi
To zaczynam kumać, kiedy to przestało być ważne
Więc powiedz, co jest ze mną nie tak znów
Że moje...
Rasmentalism - "Fast Food" Nie muszę cię znać, żeby znać cię
Odpowiadam tylko wiem, widziałam
Nie zostawiasz nic dla mnie
I kradniesz mi najlepszy moment gry
Tak lubiłam w to grać
Tak lubiłam w to grać
Tak lubiłam w to grać...
VNM & Bonson - "Viral" Elo mordo, byku, sztama, jak leci?
Odkąd ten wirus się rozszedł po świecie jak viral po sieci
Powiedz mi mordo czy żyćko to jakoś ogarniasz czy źle ci?
Czy się umartwiasz czy lecisz na party na...
Kaz Bałagane - "Money Mitch" Wszędzie świecę się jak Money Mitch
Wiem jak to rozegrać, mordo Leszek Pisz
Cały w Givenchy, leci sobie stary Tripple Six (oh)
Ja tu robię fale, mnie się nie da stąd zmyć
Wszędzie świecę się jak...
KęKę - "Nadal Jestem Tu" Siedzę sam na krześle w piwnicy, puste butle, w ręku mam nóż
Mokre, napuchnięte poliki, serce pękło, złamał się duch
Krótki oddech pośród tej ciszy, byłem sam nie mówił nic Bóg
Jednak nadal jestem tu...