"KOTLINA PAKT" tekst piosenki

HAŁASTRA, Rastek & D3W Lyrics

"KOTLINA PAKT"

Sztuka w obiegu jak córa Koryntu
Brudne miasto jak Mogadiszu
Kolejny stracony dzień na winklu
Kolejna szansa poszła w pizdu
Pierdolony raj, jak w radiu poleci Gangsta's Paradise
Rzuca się znowu na pasach cham
Ale jaki Pan kurwa taki Kram
To jest (Patrz, patrz, patrz)
Na mojej mordzie już nie ma zwątpienia
W klimpie już nie mam Mendelejewa
Ale stres i tak tutaj głowę heta jak heavy metal
Życie to nie jarmarki kolorowe
Wszystkim rządzą szmaragdy zielone
A my na Kotlinie dalej robimy swoje
#Everyday_Hustling
Jestem z Polski jak Suchowlański
Trzeba szpącić, by się nakarmić
Ciągle głodny, ale nie zachłanny (Nigdy)
Nie chcę apanaży
Mam 10 palców, obie patrzały
Trybi mi arbuz, to mi wystarczy
Tryby na karku, damy se radę

Robię dalej tutaj swoje, proste
Z bratem dzielę te pieniądze non stop
Siła idzie w górę, ciągle postęp
Mam swą drogę, już nie błądzę nocą
Coś tam szpącę, ale wciąż jest orient
Projekt w drodze, to pierdolnie mocno
Diabeł kusi ściąga na manowce
Nawet nie podchodzę, z Bogiem mordo
Wiezie parę toreb na luzie
I za to jest klocek w gotówie
Masz szanse to doceń, jak 2 Chainz
Życie tu czasem jak ocet smakuje
Ambicje są chore jak ludzie
Za późno, by w porę stąd uciec
Biorę co moje i proszę nie mówię, sumienie se trochę ubrudzę
Słyszę: "Łap chwilę"
W głowie głos mówi mi: "Znajdź niszę"
Znalazłem, doceniam jak ciszę
Się temu poświęcę jak Jan Chrzciciel
Ciągle czas płynie
W szyję nie daję se jak stryczek
Robię co trzeba, znów hajs liczę
E1 rośnie ten pakt w siłę, tyle

To Kotlina pakt
Niech kręci się fart
Niech kręci się szmal tu na tych blokach
Życzę wam bracia, żeby było kozak
W końcu nadeszła pora, by dać coś od siebie
Dla jednych jak zmora, drugim gasi pragnienie
Muzyka miejska, moja głowa chora
Sto procent serca, zawsze w utworach
To rap nas wychował (Determinacja) – determinacja
Jebać te kurwy, znowu płonie Jamajka
To mi wystarcza ze mną są bracia
Wchodzę w to, bo życie to hazard
Świat tonie w dźwiękach – to BŁK
Na bity wjeżdzam jak BM-ka
To miejska poezja, nie wiejska zawieszka
Jak słyszę łachudry, to chce mi się besztać
Jeszcze chwilka i zagra orkiestra
Krótka piłka, a ja ją podkręcam

Ło-ło-ło-ło-ło-ło-ło
To E-E-E-E1 DODAJE TY-TY-TY-TY
Ło-ło-ło-ło-ło-ło-ło, pies wpiszę w kartotekę, Ty na bicie usłyszysz (O nas, o nas...)
Ło-ło-ło-ło-ło-ło-ło
To E,E,E,E1, DODAJE TYTYTYTY (TYTYTYTYTY)
Ło-ło-ło-ło-ło-ło-ło
Pies wpiszę w kartotekę, Ty na bicie usłyszysz (O nas, o nas...)
(O nas, o nas...)
(TYTYTYTYTY)


You May Also Like
Miszel - "traptosteron" Bije we mnie trap jak testosteron W moich żyłach płynie, to mój lek Nie zabije mnie nigdy pieniądz Nigdy nie dam mu do głowy wejść Całe moje życie atmosferą Nie ma tutaj już toksycznych miejsc...
Mielzky / Patr00 - "GNR" Uczyłem się od lepszych, co nie wchodzili w rozejm Wrzucałem to do pętli by śmigało w samochodzie Na bloku rządził Płomień, wożę się przy tym co dzień Chłopaki grają sztuki, ja wódą popijam wodę...
Dwa Sławy, Gruby Mielzky & Pers - "I Znów" I znów, choćbym postawił nas na rzęsach I znów, ciągle wyrzuca nas w zakrętach I znów, w kółko i prędko, brutto i netto I znów, smutno mi wiesz to, a chciałbym tylko usnąć i westchnąć I znów tu chuj...
Opał - "NIEBO" Oddycham czystym powietrzem Potrzebna mi przestrzeń jeszcze Tyle tlenu, by zrozumieć wreszcie: "Zmieniaj siebie, zamiast zmieniać miejsce..." Nie masz pojęcia, ile razy zwątpiłem w ten album Którą...
Taco Hemingway - "Szlugi I Kalafiory" Wieczorna Warszawa, taką właśnie lubimy ją oglądać. Szukamy ulic najlepiej oświetlonych, pełnych wielkomiejskiego ruchu i zgiełku. Warszawiacy lubią pogawędzić przy muzyczce i czarnej kawie. Ale...