"06.10.22" tekst piosenki
"06.10.22"
(feat. Wilku WDZ & Włodi)
Jestem z PTKWO, tego miejsca gdzie
Wszyscy znają mnie, bardzo z tego cieszę się
Mogą nam wyburzyć wieżę, moje wersy będą wieczne
Przez mocne fundamenty wszystko jest bezpieczne
Diil Gang od 09, wbijam na 022
Mokotów mnie przywitał jak rodzonego brata
Podwórkowy styl i luz za niespięty kasztan
Legendarne crew, za ziomali biorę maszka
PST Szymanowskiego, osiedle Króla Polski
Bo nim przejąłem koronę zna mnie tutaj nawet słoik
O klubie nie nawinę, goszczę ziomów ze stolicy
Wiemy o CB, to jest kultura ulicy
Na masce czarne konie, słychać opon pisk
Robię rundę po rejonie, każdy walczy o zysk
W głowie błysk, to jest sposób na zarobek
Dostajesz w pysk, żeby ktoś miał zęby nowe
To jest klasyka co dyskusji nie podlega
To jest klasyka co dyskusji nie podlega
To jest klasyka co dyskusji nie podlega
To jest klasyka co dyskusji nie podlega, ema!
Elo Paluch, hello Chris, wchodzę na bit
Mam już dość słuchania pizd, robimy hit
Ten pan to Wilku WDZ z WWA
Każdy małolat, każdy zgred dobrze nas zna
Ciężkie powieki, lecz zawsze bystre oko
Witam na dzielni - Moko, Moko, Moko
Nie pytaj dokąd ziom, lecę swoim szlakiem
Propsuję co dobre i pieprzę padakę
Masz tu gości, choć to nie styczeń szósty
Ten styl jest tłusty, a co ty zrobisz? Chuj z tym
I tak pusty łeb nie zczai o co biega
To jest klasyka co dyskusji nie podlega, ema!
Wszystko pod kontrolą, ale gra jest pojebana
Wszystko pod kontrolą, ale gra jest pojebana
Wszystko pod kontrolą, ale gra jest pojebana
Wszystko pod kontrolą, ale gra jest pojebana
Wszystko pod kontrolą, ale gra jest pojebana
Pierdolą trzy po trzy, a ja odpalam se grama
To ta sama zajawka od Warszawy do Poznania
Słyszą nas apartamenty, słyszy obdrapana brama
Ziomek to sztuka przetrwania
W betonowej dżungli jadam se wykwintne dania
Jestem drapieżnikiem, DJ drapie płytę
Trupy chowam w szafie, bo się czasem szarpię z życiem
Wbijaj do nas na dzielnicę
Mamy dobry towar, dobry humor i słodycze
Jadę z hitem, czuję się zobowiązany
Pozamykać kilka jap i otwartym być na zmianę
Legendarne crew, za ziomali biorę maszka
Legendarne crew, za ziomali biorę maszka
Legendarne crew, za ziomali biorę maszka
Legendarne crew, za ziomali biorę maszka
- AZLyrics
- P
- Paluch Lyrics
You May Also Like
Kabe - "Każdy Dzień" Taki sam jest każdy dzień, zapalę i zarobię
Za długo widziałem cień, dziś mam ładną pogodę
Duże plany, duży stres, duże sprawy na głowie
Jestem w drodze po grube miliony (gru-, gru-, grube miliony)...
Pezet & Małolat - "Nagapiłem Się" Myślę, że mam to już za sobą i nagapiłem się dość
Choć widzę jak wokoło idzie towar z rąk do rąk
I robią brudny sos, fucha do czasu jest klawa
Gdy wpadasz w ręce psom, bo wspólnik na ciebie nadał...
ReTo - "UA" Byłaś piękna, lecz szkoda, że tak krótko
Jak widzę dzisiaj zdjęcia, to mi nawet nie jest smutno
Gubiły jak bermudzki trójkąt jeszcze parę lat temu
Dzisiaj wyjebane, trudno
Jak skaleczysz się, to...
Przyłu - "Diabeł" Kiedy weźmie mnie diabeł, na chwilę lub na stałe
Kiedy weźmie mnie diabeł...
Kiedy weźmie mnie diabeł, na chwilę lub na stałe
Bo ma do mnie ważną sprawę, weź przekaż, że mam wiarę
I że swoje...
Avi, Louis Villain & Pezet - "Woof" Każde moje wyrzeczenie było tego warte
Żeby wiązać koniec z końcem i to na kokardę
Wychowany gdzieś między ulicą, a Harvardem
Mam szacunek do pieniędzy, a dla frajerów pogardę
Z ziomkami we czterech...