"Więcej Ognia" tekst piosenki
"Więcej Ognia"
(feat. Slon)
[Słoń:]
Droga na szczyt to spacer po rozbitych flaszkach na boso
Będą cię chcieli zlinczować, zrobić ci braciak samosąd
Będą się śmieć za każdym razem, gdy upadasz na błoto
Nic cię nie zahartuje mocniej niż jebana samotność
Codzienna praca nad sobą, znam wyrzeczenia, znam stres
Ci co mi pluli pod nogi się odwodnili na śmierć
Stoję z uśmiechem jak sierp, szczęka opada tym kundlom
BDF to forteca, a BOR to sparta ty kurwo
[Paluch:]
Niosę pochodnie, którą rozświetliłem wiele żyć
Tym samym ogniem spalam kurwy, pluję prawdą w pysk
I tak nie lubią kiedy rosnę i kochają to gdy spadam
Jestem jak wagyu kobe, tobie dali caesar salad
Biorę za braci łyka, biorę za braci bucha
Kłody spod nóg niosę, będzie z nich dla wrogów trumna
Z fanami latam w klubach, nawet na trzeźwo fruwam
Bronię gry jak Diuran za rapowych świrów lufa
[Słoń:]
Więcej ognia, więcej ognia
Niech się palą skurwysyny jak pochodnia
Chcą marzenia naszych ludzi w czarnych workach
Składamy ich życia na ofiarny ołtarz
Więcej ognia, więcej ognia
Niech się palą skurwysyny jak pochodnia
Chcą marzenia naszych ludzi w czarnych workach
Składamy ich życia na ofiarny ołtarz
[Paluch:]
Róża z betonu to ja, tutaj nawozem był ból
To osadza się jak smar, będzie ze mną aż po grób
Miałem misję zmienić świat, znałem długo tylko chłód
SOS jak seria flag, dbać o detal, puszczać hurt
Na kraju gdzie mniejszy syf to jedyny kurwa wybór
Świeży tlen, eko-ty, w lesie atomowych grzybów
Sushi ze święty ryb, na ciałach zniewolonych kobiet
Skurwysyny czują dym, to my podkładamy ogień
[Słoń:]
Uderzam jak iglica w spłonkę naboju
Nie zaślepił mnie blask, w ogień nie skoczę jak Golum
Obcami zazdrość do tego, kto dziś jest pionkiem na podium
Każdą linijką oświetlam ci w życiu drogę jak piorun
Zamieniam popiół tych łochów, jakbym miał w dowodzie Berun
Omijam trujące chwasty krocząc po ogrodzie grzechu
Moją jedyną emocją jest teraz 100% gniewu
Tak dopierdalam do pieca, że w zimie roztopię biegun
Więcej ognia, więcej ognia
Niech się palą skurwysyny jak pochodnia
Chcą marzenia naszych ludzi w czarnych workach
Składamy ich życia na ofiarny ołtarz
Więcej ognia, więcej ognia
Niech się palą skurwysyny jak pochodnia
Chcą marzenia naszych ludzi w czarnych workach
Składamy ich życia na ofiarny ołtarz
- AZLyrics
- P
- Paluch Lyrics
album:
"Najlepszego Życia Diler" (2024)
You May Also Like
Kazior - "Nie Mam" Nie mam prawa jazdy, ale mam dobrych ziomali
I nadal wożę się kurwa dobrymi furami
Nie mam auta many, ale mam te many many
I rozpieprzam go za dużo jeżdżąc tymi taksówkami
Nie mam konta czaisz, nie...
Bonus RPK - "Pamiętaj" - O czym w życiu warto pamiętać?
- O bliskich... O rodzicach... O dzieciach. Dbać o zdrowie
Niczym sprinter na starcie, każdy myśli o mecie
Jednak opanowanie często sprzyja w sukcesie
Nie po trupach...
TACONAFIDE - "Leonardo" Chcesz potańczyć, choć masz szpilki
Potkniesz się o muffinki, jest następnych sto (sto)
Znikasz stąd jak gwiazdki Milky, jak Shaggy
Albo Lil' Kim, albo jak nie wiem, ktoś, kto?
Wczoraj był, a dziś...
Borixon - "Jackiechan" Wjeżdżam jak Pekin, jakbym wyjebał cały towar z apteki
Dzisiaj mam oczy jak Jackie
Sklejam powieki jak szczęki rekin, wybucha konfetti
Wyjebie ostatni grosz, żeby wyglądać znowu jak skos, pali się...