"Dzień Sądu" tekst piosenki
Peja & Kaz Bałagane Lyrics
"Dzień Sądu"
Chcesz, czy nie – będzie to Twój ulubiony joint
I nieważne lazy flow czy wkurwiony pod prąd
Bro nie trzeba buntowników, by zanucili refren
To gówno jest najcięższe, zmienia ludzi w bestie
Od zawsze jestem bestem jak Bezczel magia słów tu
Laski dostawały szmergla, typów ścinało z nóg
Znów pogłoski wpada w cug, nie smutas jak Cugowski
No bo znowu w życiu wyszło, nie było innej opcji
Dla jednych głupcem (Possij), dla innych sztukmistrzem
Kochaj lub nienawidź, w radiach nie ma mnie na liście
I sprzedawane liście, jakiś pismak, dźwiękowiec
Różne scysje, nie zapomnę – sesje alkoholowe
Dziś podejście bardziej zdrowe dystans nie czyni mnie pizdą
A komentarz motłochu w sieci złotem jak Bitcoin
Jak sitcom śmieszy grono, co chce mnie widzieć martwym
Już polana łycha z Lidla, piątek po pracy zabawmy
Nie chcę nikogo osądzać, nie chcę być osądzany
Nie chcę nikogo poniżać, nie chcę być poniżany
Nie chcę nikogo skrzywdzić, sam nie chcę być zraniony
A gdy nadejdzie mój dzień, wywieszę "Wstęp wzbroniony"
Nie chcę nikogo osądzać, nie chcę być osądzany
Nie chcę nikogo poniżać, nie chcę być poniżany
Nie chcę nikogo skrzywdzić, sam nie chcę być zraniony
A gdy nadejdzie mój dzień, wywieszę "Wstęp wzbroniony"
Śmiechy masz z dzieciaka, że się wozi starą betą, typie
Sam się wozisz Toyota cwelica
Że znów Jacek ciągle o tym samym numer pisze
A Ty mądralo co robiłeś przez swoje pół życia? (Mordo, co robiłeś?)
Nikt mnie nie nalicza, to nie są dziewięćdziesiąte
Mam do kogo pójść, jeśli mam kolego problem
Zapierdalam cały dzień szeroko uśmiechnięty
Tylko na tych zdjęciach mam poważną mordę
Charyzma to nie głos tylko chłopie osobowość
Ten, co głośniej krzyczy, to dla Ciebie większy kot
Że gadają Ci raperzy, że są z biedy, to jest prowo
Tak nie może być, skoro Ty od dziecka doisz sos
Dwadzieścia pare lat, zgorzkniały jak stary cwel
Nic dobrego nie potrafisz mówić już o ludziach
Bedogie z Narkopop no i Rychu Pe
Nie patrzymy z góry, chłopcze, na chuj było się wczuwać?
Nie chcę nikogo osądzać, nie chcę być osądzany
Nie chcę nikogo poniżać, nie chcę być poniżany
Nie chcę nikogo skrzywdzić, sam nie chcę być zraniony
A gdy nadejdzie mój dzień, wywieszę "Wstęp wzbroniony"
Nie chcę nikogo osądzać, nie chcę być osądzany
Nie chcę nikogo poniżać, nie chcę być poniżany
Nie chcę nikogo skrzywdzić, sam nie chcę być zraniony
A gdy nadejdzie mój dzień, wywieszę "Wstęp wzbroniony"
Wykupiłem lot do piekła, nakurwiałem jak Gagarin
Miejsce w ciężarówce wypełnionej trupami
Przecież jutra miało nie być, nie pytałem, co z nami
Że na każdy temat znam odpowiedź, byłem gotów zabić
Śmierć ponoć uszlachetnia, mnie to jakoś nie bawi
Nie zamierzam sprawdzać, ile mi oddacie chwały
Mam odwagę żyć, to Ricardo plus przywary
Zamiast wrzawy, gdy kondukt będzie mijał dzielnię Got it!
Byłem zawsze przy Tobie, gdy mnie potrzebowałeś
Byłem twoim ojcem, siostrą, bratem i ratowałem
Byłem w najgorszych momentach, znam Cię lepiej niż Ty mnie
Ile razy mi pisałeś, jak do dupy jest, źle?!
Ile razy dziękowałeś, potem bezmyślny hejt
Łatwość zapominania to normalka w tej grze
Nie zapomina net, wysrywając farmazon
A ja leżak, parasolka, piona dla ludzi z klasą
Nie chcę nikogo osądzać, nie chcę być osądzany
Nie chcę nikogo poniżać, nie chcę być poniżany
Nie chcę nikogo skrzywdzić, sam nie chcę być zraniony
A gdy nadejdzie mój dzień, wywieszę "Wstęp wzbroniony"
Nie chcę nikogo osądzać, nie chcę być osądzany
Nie chcę nikogo poniżać, nie chcę być poniżany
Nie chcę nikogo skrzywdzić, sam nie chcę być zraniony
A gdy nadejdzie mój dzień, wywieszę "Wstęp wzbroniony"
- AZLyrics
- P
- Peja Lyrics
You May Also Like
Borixon - "Djengi" Jadę na Hel, jadę na felgach
Jadę na Shell, jadę na pełen gaz
Jadę na raz, jadę na dwa
Jadę na Berlin, jadę na Dublin, jadę na Węgry
Jak swędzą mnie zęby, jadę na Herby
Jadę bez przerwy, jadę robić...
HAŁASTRA - "Heinz" Zamknięci w studio paręnaście godzin
Co chwilę ktoś dzwoni, ciężko wszystko jest pogodzić
Co i raz ktoś wpada, na raz lub na pięć
Szybka gadka, co tam, jak tam, spadam, cześć
A my siedzimy, kręcimy,...
Szpaku & Kubi Producent - "NA ZAWSZE" (Za mało czasu na gniew, chociaż wiesz co?
Uwolnić morderców, co zabili w sobie dziecko
Słodka złodziejko, oddawaj moje serce
Bo te z kamienia już niedługo chyba pęknie)
Za mało czasu na gniew,...
Malik Montana & NLE Choppa - "Ostre Pestki" (Young Kidd got the heat, baby) Chodzę pokuty nabite kopyto
Nie ufam nikomu, dlatego coraz mniej śpię
RS6, Nike dres, ej
Wale w łeb, biorę cash
W drodze po fortunę ja nie hamuje tylko robię swoje,...
Paluch - "Bez Strachu" Jutro krzyczy do nas siema dzisiaj wali nas po mordzie
Wczoraj to historia tak jak za szerokie spodnie
Teraz jedno co się liczy to żyć z samym sobą w zgodzie
I by dalsze życiorysy już pisały się...