"VOLLEYBALL" tekst piosenki

"VOLLEYBALL"

Avada Kedavra!

Świat mi zblack, od kiedy odjebała Syriusza
Pal stuff, rób hajs, nie gadaj o uczuciach
Mam klapki na uszach, słuchawki na stopach
Bo gdzie nie pójdę, chcę zostawiać ślady wryte przez wokal, ty
Nie będę prosił o karierę
Bo sam sobie pisałem ten scenariusz pod kamieniem
Ktoś pisze mi zza krat, że ważne są tylko cele
Także, kurwo - szach-mat - i patrz, jak wpierdalam się w teren, kurwa

Dzięki wielkie za podziemie - przez to już wiem, co i jak
Małolat rośnie w piórka; ja z ojcem badałem kontrakt
Rap spadnie przez nieopierzenie, lecąc blisko słońca
Ta, bo doświadczenie idzie z wiekiem - badaj pesel, konto, stan
(Cywilny)
Mój brat nie powie złego słowa o mnie
Random spisze opowieść - i to nad wyraz swobodnie
Dziękuję ci, że zawsze byłeś ze mną
Nawet jak nam groził wpierdol, a zdiagnozowali odmę

Oby nigdy nie poróżnił nas pieniądz
Żadna dupa, żaden skład, kontrakt, czy coś innego
Tak powiedział mi Fonciak; szykuje barsy na ostrzał
I niech dzieciaki patrzą, jak się rapuje na ośkach, zróbcie mi

Przejście - jak volleyball
Dzielcie na gramy sort
Znasz to - to polej, ziom
Zakręć i odpalaj lont
Czysta prawda, więc nie brudzę rąk
Zalesie nie gangsta, więc pamiętaj to, że jestem stąd

Przejście - jak volleyball
Dzielcie na gramy sort
Znasz to - to polej, ziom
Zakręć i odpalaj lont
Czysta prawda, więc nie brudzę rąk, yo
Czysta w gardła za kolejny rok

Tu miał być jeden feat, drugi, trzeci
Ale albo mnie pierdolą, albo iPhone im się zwiesił
Jeden gra dyskoteki; drugi dla małych dzieci
I to wszystko na recepcie, chociaż lekarz nie zalecił
Nie jesteś wujem z Reichu, więc nie rób se Zachodu
I tak będę to nakurwiał - od kołyski, aż do grobu
Jak spaliłem się ze wstydu - to wstaję z popiołów
I biorę winę na klatę, a nie zarzucam ją komuś
Mam 22 lata - mentalnie
Na karku już ćwiara, ale bez procentów płynę nienagannie
Co spadnie - to musi pójść do góry
Także nigdy się nie martwię, kiedy widzę czarne chmury
Weź stówy, gale, i czerwone dywany
Ja chcę tylko robić muzę, i nie gadać o tym samym
Jak da Bóg - to jeszcze powygrywamy
I to z tym samym składem, co nigdy nie dawał plamy

Co by się nie działo - jestem artystą
Już dawno nie raperem, co gwiżdże na przyszłość
Należy mi się to, i to wszystko robię na swe nazwisko
Aż nim nazwę lotnisko, zróbcie mi

Przejście - jak volleyball
Dzielcie na gramy sort
Znasz to - to polej, ziom
Zakręć i odpalaj lont
Czysta prawda, więc nie brudzę rąk
Zalesie nie gangsta, więc pamiętaj to, że jestem stąd

Przejście - jak volleyball
Dzielcie na gramy sort
Znasz to - to polej, ziom
Zakręć i odpalaj lont
Czysta prawda, więc nie brudzę rąk, yo
Czysta w gardła za kolejny rok


You May Also Like
Kali - "Nowe Życie (Remix)" Ej, jak to jest urodzić się ponownie za życia ziomuś Wystarczy tylko zmienić swoje podejście Nowe życie, ziomuś Haha, to piękne uczucie mordo Właśnie tak ej, ej, joł Nowe życie Mam nowe życie, a...
grimmy - "angel share" Robię różne miny, jakbym był chłopczykiem z krypty W toksycznym opadzie tańczę, w parze same wilki Sztuka jest do trzech, no to kombinuję tryptyk Freestyle'owo zjem ten Twój rapik na trytytki Źrenice...
Małpa - "Tata z Mikrofonem" Pisze to przy niej i o niej... Piszę to dla niej i do niej... Piszę to przy niej i o niej Piszę to dla nie i do niej Piszę to przy niej i o niej Piszę to dla niej i do niej Piszę to na kanapie tuląc...
Bonson - "Póki To Trwa" Słowo może rzucę na wiatr, albo umrę na serce Może z hukiem jak strzał, albo smutkiem jak Werter Żonie kupię suknie na bal, na złość drugiej partnerce Potem pójdę na dach, jak coś mówię, tak będzie...
Guzior - "KUSHKOMA" Palę blanta, senny jestem - kushkoma Pierdolę ciśnienie, co zgniata łeb jak puszkomat Dom to mój azyl, a najważniejsze - to łóżko mam I jestem bykiem, więc gdy mały metraż - duszno nam Hej,...