"REWOLUCJA" tekst piosenki

"REWOLUCJA"
(feat. Macias)

Lil Santiago
Ey, LEENY cook this shit up

Yeah, yeah...
Siedem-zero waga, ale w chuju konsekwencje
Diabeł się ucieszy jak mi w końcu jebnie serce
Dobre siano, dobre ruchy — ale złe intencje
Jestem zmianą, także kurwy wciąż mają pretensje
Mam być gwiazdą za rok — ale nie wiem jak będzie
Kiedyś tak bardzo chciałem, żeby puszczali nas wszędzie
Jesteś z kabanem — dziwne, jak nie uciekniesz
Rewolucja w tym gównie — co jest kurwa leszcze?

W Kato mam jednostki, które czekają na znaki
Rachunek na stole — suko, wiesz kto zapłaci
W chuju mam przeznaczenie, bo los targał za kłaki
W chuju mam pełen etat, bo słuchają dzieciaki
Zamiatam w biznesie — tak jak twoją sukę buch
Osiedla jak haze, który zbija ją z nóg
Jestem numer jeden, tu obok mnie na bicie ex aequo
Stary chodnik, stary blok — ale wjeżdżam z nową pensją
Sztos szósty dzień — kurwa, rock and roll
Chłopców ryje to, ale nie miękną
Zabawa, a i obowiązki — zjebałem kolejność
Na jednej nie mogłem kończyć — wjebałem kolejną
Yeah, piszę do niej głupio jak jest flakon
Yeah, nie macie szans — przekaż chłopakom
Nie mogę oprzeć się pensji — tak jak ziomal opiatom
No a problemy z kiedyś dawno już nic nie znaczą

Yeah, yeah...
Siedem-zero waga, ale w chuju konsekwencje
Diabeł się ucieszy jak mi w końcu jebnie serce
Dobre siano, dobre ruchy — ale złe intencje
Jestem zmianą, także kurwy wciąż mają pretensje
Mam być gwiazdą za rok — ale nie wiem jak będzie
Kiedyś tak bardzo chciałem, żeby puszczali nas wszędzie
Jesteś z kabanem — dziwne, jak nie uciekniesz
Rewolucja w tym gównie — co jest kurwa leszcze?

Diabeł się ucieszy, kiedy w końcu jebnie serce
Mogę ją wziąść w podzięce — uraczyć ją jednym kęsem
Miałem trochę siana i utrzymałem to w jednej ręce
Ani millie, ani dwa — to uspokój nową pensje
Nie spodziewają się szczyle, ile kuśtykałem w syfie
Musiałem robić na czarno — a nie robić na taryfie
Jak gadają do mnie "ucz się" — to ja czuję się jak Lil Durk
Żaden mój uczeń nie spocznie, kiedy wygrywam to życie
Oni patrzą na mnie jak bym kurwa był z obrazka
Przepaliłem tyle zioła — chce się z tego wykaraskać
A ta suka działa na mnie jak jebana Ayahuasca
Chociaż poświęciłem wiecej niż była warta
Mam czas, mam plan, styl — mam wene
Chyba krytyczne poglądy tak jak bym był Koneserem
Miałem czas wrzucić na antene
Naglę przyciągamy suki, jak by je przyciągał Felek

Yeah, yeah...
Siedem-zero waga, ale w chuju konsekwencje
Diabeł się ucieszy jak mi w końcu jebnie serce
Dobre siano, dobre ruchy — ale złe intencje
Jestem zmianą, także kurwy wciąż mają pretensje
Mam być gwiazdą za rok — ale nie wiem jak będzie
(Lil Santiago)
Kiedyś tak bardzo chciałem, żeby puszczali nas wszędzie
Jesteś z kabanem — dziwne, jak nie uciekniesz
(Ey, LEENY cook this shit up)
Rewolucja w tym gównie — co jest kurwa leszcze?