"Póki Wszyscy" tekst piosenki

Dwa Sławy, Gruby Mielzky & Pers Lyrics

"Póki Wszyscy"
(feat. The Returners & Vbs)

To-to-to jest niemożliwe

[Pers:]
To dla wszystkich moich braci, którzy nadal są żywi
Jeden zdobywa szczyty, drugi szepcze do liny
Powiedz mi, czego nie znam, to zapytam Siri
Tu droga bywa kręta przez góry i doliny
To wszystko dla rodziny, póki są w niej jeszcze żywi
Ktoś w niej zdobywa szczyty, a ktoś szepcze do liny
Powiedz mi, czego nie znam, to zapytam Siri
Tu droga bywa kręta przez góry i doliny

[Vbs:]
O, droga była kręta, tak w chuj wiem, to dawaj ABS
Niejeden by wyhamował krętą, lecz nie VBS
Wciąż góry i doliny, kolor biedny ma ta elewacja
Nie znasz mojej ksywy, pewnie myślisz, że to rejestracja
Powiedz, czego nie znam albo kogo mordo w chuj digguję
W chacie nie chcę benza, dwa piana tak jak Rudi Schubert
Chudy szczurek, a nie wąż, ale jak zgubił skórę
To przyodział nowe szaty, grey line i w chuj fituje
To wszystko dla rodziny, coś nie do ogarnięcia
No to szybko namącimy
Robiłem nadgodziny, by mi nie mówili "wykmiń"
I stało się możliwe, by dowieźć głębokie płytki (Let's go!)

[Pers:]
Dobry świrek, zryty dekiel jak mój cały mandem
Młody synek zwija bekiel, by wyłożyć lancę
A robię swoje, ale czy to dobrze? - Czas pokaże
[?], tytoń w mordzie, znów jestem w gazie
Fajans piłem wczoraj, był jak moshpit zrobiony w kole
Byłem tam przejazdem, gram to do miast, gmin i sołectw
Ziomków mielą dragi, korporacje i gobliny
Bledną twarze, kiedy chore akcje, krzywe miny
Stracisz trakcję, jak wiecznie lecisz bokiem
A zwinąć w maskę jest prościej z pełnym nosem
Nie ma co kwękać i płakać nad losem
Podjedź na Oławę i wypierdol to na prostej

To dla wszystkich moich braci, którzy nadal są żywi
Jeden zdobywa szczyty, drugi szepcze do liny
Powiedz mi, czego nie znam, to zapytam Siri
Tu droga bywa kręta przez góry i doliny
To wszystko dla rodziny, póki są w niej jeszcze żywi
Ktoś w niej zdobywa szczyty, a ktoś szepcze do liny
Powiedz mi, czego nie znam, to zapytam Siri
Tu droga bywa kręta przez góry i doliny

[Rado Radosny:]
Wczoraj wróciłem z Montenegro
Wszędzie jakiś Polak za mną
Jeśli taki zechce się wspiąć, no to zawsze coś na czarno
Rakiety pod stopami, pada także ewenement
Podpieram się jedną ręką, jestem kurwa Federerem, wiesz
Tęsknię, bo niektóre ziomy kamikadze
I dzisiaj patrzę na morze tak jak żony marynarzy
Mam dla kogo, więc nadzieja że dłużej pożyję
Pod marketem odruchowo staję na dużej rodzinie

[Gruby Mielzky:]
Parę klatek, a w nich tylko same smętne miny
Chociaż z różnych matek, to jesteśmy raczej z jednej gliny
Dzisiaj okolica coraz bardziej chorowita
Za młodzika sam przeżyłem tutaj sporo szykan
Chciałem robić rap co wieczór i pozdrów Kanara
Ziomki kradną stuff ze sklepu, przyjdzie do nich słuszna kara
Przed koncertem na zapleczu nikt mnie już nie szturcha z bara
Dojechałem tutaj bez biletu, więc pozdrów Kanara
Chciałem mieć górę pieniędzy, w lato widzieć klify
Za to kilka lat w depresji, za to na psychice rysy
Lecz zawsze się podnoszę, kiedy widzę szczyty
Bracie, jak mam nie być kotem, jeśli jestem synem lwicy?
Mam numery w telefonie, co już nie zadzwonią
Czasem dzwonię sam, bo ciężko mi to wszystko jednak pojąć
Dla rodziny już nie zawód, skoro sam się spłacam
To Dolina Pięciu Sławów - Tutaj szlak nie trafia!

[Astek:]
Droga była kręta tak jak w Stelvio albo Alpe d'Huez
Niejeden by wyhamował prędko, lecz nie Jarek S
Lawina leci pod górę, ona mówi: "Co za czary"
Serpentyny zamiatane, jestem kurwa Pogačarem
Tata mówi mi "te rapy, to jakieś są brednie"
Mówię "Andrzej, daj dekadę mi, Andrzej to jebnie"
Milczenie jest srebrem, no to puszczam w miasto złoto
Robię sobie z mamą selfie, tak się robi astro foto
Chłop z doliny łódki, a nie został doliniarzem
Na tarnowskich górach zwiedzam kopalń korytarze
Daj mi siano, a znajdę niejedną igłę
Moi bracia przyszywani - To jest niemożliwe!


You May Also Like
Hodak & 2K - "Bez Zarzutów" To gówno świeże, że aż pachnie koprem Mój producent zmieni w złoto czego się nie dotknie Ty coś plujesz w ten mikrofon, żeby brzmiało groźnie Ale znów wychodzi błoto po kolana grząskie Ja czasem...
Guzior - "Po Staremu" W roztargnieniu, od świtu z bloku do kariery W oka mgnieniu, od szczytu bloku do parteru Hajsik nie najważniejszy, bo nie przyda się martwemu Mało po ojcu, a jeszcze mniej po staremu W...
Sitek - "Victoria" Nadal rzeczywistość taka sama jest Oni mają podane, a ja mam ganiać gdzieś Jest zbuntowany, tak jak kiedyś Kuzyn brał dopalacze, przeżył tylko, bo siedzi Kumple lecą do dilerki jak ćmy do światła...
Łona i Webber - "Miej Watpliwość" Widzę cię, od niedawna stoisz w tym tłumie, który wie i rozumie, jak strumień tych sumień Zmienić i unieść całe zło lokując w czasie przeszłym Ty stoisz tu i krzyczysz głośniej od reszty I to jest...
Eripe - "Piękny, Słoneczny Dzień" Dziś piękny, słoneczny dzień, zgadnijcie co dostałem Oprawioną w ramkę licencję na zabijanie Wychodzę na ulicę, plan jest mega prosty Moja morda na każdym kanale wiadomości Urodziłem się tego samego...