"Statyw" tekst piosenki
Gruby Mielzky & The Returners Lyrics
"Statyw"
Kupiłem z kolęd nowy statyw
Chłopaki na parafii mówią, że to się opłaci
W końcu przyjdą złote czasy
Będziemy czystą lali w puste wiadra po kentucky
Nikt nie wie co to jest futomaki
Patrząc na lepsze adidasy
Czując się do dupy jak na BC Klasyk
Wiem, że trzeba więcej pracy
Włożyłem ją i co mi z tego przyszło?
Ziom dosypuje pył z żarówy, byś myślał, że mocne
Pryskam z budy u Krzyśka jest nocleg
Trzy dni żyję na frytkach, trochę mamy wszystko w pompie
Ta niunia pyta mnie: "Gdzie ty kurwa, gdzie Tupac?"
Ja mówię też nie jesteś Miss Polonia, a się ruchasz
Wbiegam do busa, kluczem drapie w szybie swoje pseudo
Nauka, którą znam, to że nie wszyscy pójdą ze mną
Ale ja w tym nadal będę, kładę na płótno pędzel
I namaluję życie, nim zabrzmi ostatni bęben
Na koniec dnia zostanie po mnie tylko płytka
A marzyliśmy wciąż nocami, by się wyrwać
I nieistotna była wtedy dla nas liczba
Jeśli nie widzą twojej ksywy, to ją wydrap
Na szybach miejskich autobusów
Na szybach miejskich autobusów
Na szybach miejskich autobusów
Na szybach miejskich autobusów
Niosę do chaty nowy statyw
Uśmiecham się, choć wiem, że nie nagramy na nim platyn
Ciągle mam szerokie nachy, na mieście nowe grafy
Trochę naszych, chłop chce fotę, bo to nowsze czasy
Mówi AI przejmie ziemię, szykuj się na protest maszyn
Dziś mnie to jebie, muszę kaca bronem zgasić
Świat się kręci, a co jeśli ja z nim już nie mam chęci?
Znów odnalazłem piękno w tym machaniu ręką
I zrosło się już dawno, co nam pękło
Na przystanku moje imię wydrapaną drutem, kreską
Pisał to synek, co ząb po śniadaniu płucze setką
I gdy widział duży bankroll, myślał tylko, muszę mieć to
Dziś widzę to z deka inaczej
Ziomom rozlewam do malibu mleka i nie płaczę
Wszystko tu przychodzi z czasem
A czas to droga waluta, więc póki mam go
To przykładam znowu klucze do busa
Na koniec dnia zostanie po mnie tylko płytka
A marzyliśmy wciąż nocami, by się wyrwać
I nieistotna była wtedy dla nas liczba
Jeśli nie widzą twojej ksywy, to ją wydrap
Na szybach miejskich autobusów
Na szybach miejskich autobusów
Na szybach miejskich autobusów
Na szybach miejskich autobusów
- AZLyrics
- G
- Gruby Mielzky Lyrics
album:
"Zaraz Wracam" (2025)
You May Also Like
TEDE - "DEDLAJNY" Miałeś rymy super, nie, ogólnie byłeś super
A teraz masz minę, jakby pierdolnął ci komputer
Ej, bo ty nie kumasz o co w tym chodzi
Ty myślisz, że chodzi o jakieś liczenie rymów, jakieś...
Sokół & Marysia Starosta - "Sztruks" Tyle dni, tyle lat obok siebie
Tyle razy była pomoc w potrzebie
Wir wydarzeń, wszystko było luks
Nigdy nie wiesz, gdzie czai się sztruks
Masz mózg, masz serce, masz werwę
Ale masz też ręce pazerne...
schafter - "candy.doll" Where, where, where, ja
Skrr, skrr
Restaurant posse
Where
Robię jebany performance (jaa, jaa)
Czuję się, jakbym grał w Warblade (Warblade)
Twoja hoe mówi: "mocniej" (mocniej)
Nigdy nie jest dobrze ~...
Jan-Rapowanie - "LAXJFK" Joł, już nie żyją w nas dzieci
Zmieniło się Lays'y na lej, syp
W kurwę medialni poeci
Jebany mainstream, jebany sukces
No-look pass na przedłużce
W tak zwanym półśnie
Później z lustrem jest...
TACONAFIDE - "Metallica 808" Chcieli grać ale nie ta liga
Oni to Nickelback; Fifi, Kuba to Metallica
Wróć, Kuba, Fifi to Republika
Czarno na białym, to już movement a nie muzyka
Chcieli grać ale nie ta liga
Oni to Nickelback;...