"Mimo Wszystko" tekst piosenki
"Mimo Wszystko"
Aha, real talk, real talk
Bałagane (Taka moja gadka, hehe)
Nigdy nie byłem dla nikogo waflem
Nie grałem w kratkę, wyjebane mam na czyjąś gadkę
Masową sraczkę typów, co w kiblu potopili swoją własną wyobraźnię
Słuchaj wyraźnie, zdarzyło mi się zaszaleć
Nie wiem co by było, gdybym ciągnął to dalej
Noce pełne szaleństw, czorty nafutrowane
Wracasz z lokalu prywatnego, pół żywy ranem
Się rozstałem ze swoim sianem
Gdybyś teraz mi je oddał, miałbym tu wyjebane
Na jakiś okres wiem, że to nie jest dobre, ale
Cofnąłbym czas, gdyby to nie był problem
Nie lubisz bawić się za drobne
Koleżko, jebać autobusy nocne i zakupy w Tesco
Z resztą mówią, że dla ludzi wszystko, a ty
Uważaj synek, kiedy lecisz pełną pizdą
Mimo wszystko, zważaj tu na kontrolkę
Mimo wszystko, leci hajs, pierdolić drobne
Mimo wszystko, obejdzie się tu bez moralniaków
Mimo wszystko, mimo wszystko chłopaku
Mimo wszystko, zważaj tu na kontrolkę
Mimo wszystko, leci hajs, pierdolić drobne
Mimo wszystko, obejdzie się tu bez moralniaków
Mimo wszystko, mimo wszystko chłopaku
To było lato, jak wjechała cytrynówka
Leciał maraton przy zwiniętych stuzłotówkach
Jakoś niektórym to ciężko było ustać
Jedyny ratunek to te linie na lustrach
Byłeś pustak to nie bawiłeś się gorzej dziś
Jebać ten hajs, bo go więcej pomnożę
Nie możesz w miejscu stać, to pewne
Dziś mogę z dumą powiedzieć, że tam nie poległem
Tamte melanże były konkretne
U was na wydziale możecie co najwyżej pyknąć w kręgle
Dziś pale Haze nie węgle i dobrze wiem synek
Po co tak naprawdę tu przyszedłem
Władam biegle tym stylem
On nie byłyby taki sam, gdyby nie to co tu przeżyłem
Mam siłę, permanentny sztos już nie wróci
To ten czas, żeby wcisnąć reset guzik
Ta, właśnie tak
Na sam koniec
Ta, ta, ta, ta
Mimo wszystko, zważaj tu na kontrolkę
Mimo wszystko, leci hajs, pierdolić drobne
Mimo wszystko, obejdzie się tu bez moralniaków
Mimo wszystko, mimo wszystko chłopaku
Mimo wszystko, zważaj tu na kontrolkę
Mimo wszystko, leci hajs, pierdolić drobne
Mimo wszystko, obejdzie się tu bez moralniaków
Mimo wszystko, mimo wszystko chłopaku
Hehehe, Bałaganik, hehe
I co, myśleliście że to koniec, ty
To badaj co się dzieje teraz, wiesz o co chodzi
Ej, Bałagane, Bałagane 2
Patrz, Plejer/Kaz, Plejer/Kaz, WWA
Ej
Była małomówną suką, a serce nie sługą
Chciałem uciec na chwilę, by zburzyć to co budowałem długo, z tą drugą
Sprawdzić się, choć w sumie chodziło tylko o seks i zaraz się popsuło
Wiesz, że za dużo kłótni mieliśmy, tego wszystkiego
Plus chciałem wyprowadzić się od starej, miała dość
Że robię hajs z niczego i że się bawię
Wtedy nie znała moich kolegów i koleżanek
A tamta latała za mną, gdy kurwa byliśmy parą
I miała w sobie to coś, co do niej mnie przyciągało
A moja niunia wtedy była w domu z moją mamą
A ja nawijałem tamtej na uszy makaron
Że nie za bardzo angażuję się w stałe związki
Biorę darmo, a nie dziwki co myślą, że by mogły
Stać mnie było na to, to może tylko przez koksy
Zrobiliśmy jedną taką na dwóch, wielcy dorośli
Wiem co więcej o miłości niż jak szybko się kończy
Zrozumiałem błędy i wyciągnąłem wnioski
Musiałem o tym nawinąć, nim wypadnie mi z głowy
Tamten czas tłumaczę wnukom, to kiepska linia obrony
Be do gie, staram się zabijać nudę na wszystkie sposoby
Ty masz średnio rozwinięty aparat mowy
Mówię coś do ciebie, ale nie pada odpowiedź, ej
Siedzi w tobie chyba mały smutny chłopiec albo
[?] albo gdy dzwonię kogoś i zabierze mnie stąd
Bo nie wyrobię z niemową ziom
Kolejny dzień ja tu znowu wpadam w gości
Wpadam w poślizg, tu nie będę pościł, to nie z miłości
I dla ścisłości uwielbiam niunie z charyzmą
Ciemnowłosy wygadany czort to jest towarzystwo
Wtedy wyszło szydło z worka do mojego nosa
Najebałem się i pomyślałem, że jesteś kosa
Jesteś tępa proca, co ty sobie myślałaś? Wolę
Zamiast siedzieć z tobą, siedzieć na bałaganch i chuj
W relacje, które mnie wjebią w kanał
Napisałem zwrotkę, nagrałem ją i wypierdalam, nara
Bo dla mnie tylko musi gadać coś więcej
Wtedy będziesz kimś więcej
Niż tylko workiem na spermę, której masz ślady na gębie
W weekend tylko pod kreską, a nie nad nią mała
Wyrób sobie własny światopogląd i spierdalaj
Nie pierdol głupot, miej klasę, ja zadbam o dom i basen
Bo jest milion pustych lasek, które lecą tu na kasę
Jak jesteś gruba, to wpierdalaj wazę
Jak jesteś chuda, to spotkamy się dzisiaj przy barze
Znajome twarze, ja ważę słowa i chuj, a później
Wyjebałem parę krzeseł no i stół
I cisnę SMS-em, no wiesz, tu SMS-em
Bo mam więcej cyfer na koncie niż ma mój pesel
- AZLyrics
- K
- Kaz Bałagane Lyrics
album: "Hugo Bucc" (2012)