"To Miał Być Numer Do Filmu O Narkotykach" tekst piosenki

"To Miał Być Numer Do Filmu O Narkotykach"

Osiedlowy Jeff Bezos, coś z niczego, z prorokiem chowanego
Po tyle mam w brzuchu jak na bezos, to mój sezon
To nie do spożycia, ale ćpuny wszystko zjedzą, można już w południu jak prosecco
Ścierwo wygląda jak żwirek, śmierdzi też kuwetą
Oszołomie, nie można być z każdym kolegą
Jak cię mają szanować, jak oblizujesz telefon? Jak nie mogą spać, to się do rana trzepią
Mój czas może trwać do jutra, może dziesięć lat
A kolega z piaskownicy, to już nie jest mój brat Pakiet długów na start, po dekadzie nowy garb
Sam se tyraj jak śmieć żryj piach

Powodzenia, kiedy mrok, przed wami jeden krok
Zawsze boss, na moim siedzeniu leżą włosy blond
Powodzenia, kiedy mrok, przed wami jeden krok
Zawsze boss, na moim siedzeniu leżą włosy blond
Czarne chmury nade mną w tą kryształową noc
Kryształową noc, wióry zamieniłem w proch Czarne chmury nade mną w tą kryształową noc
Jeśli będą blisko, to zmylimy trop

Ładniej od papugi kłamie tylko kobieta
Będzie pustka po kąpielach w morzu na waleta
Bottega Veneta, kupię wszystko Hermesa
Bądź blisko, jak trzeba sprzęt, wrzucimy do pieca
Znam sekrety tej śmietanki z telepudła
Modlą się do Boga tylko, gdy jedzie kroplówka
W ładnym papierku dadzą ci kawałek gówna Nic się nie różnimy, a ze mnie robią oszusta
Mój czas może trwać do jutra
Nie ma poczucia winy, chłopak z tego lustra
W czarnej kawie łyżką kręcę kółka
Jak blisko Judasz jest i jego spółka

Powodzenia, kiedy mrok, przed wami jeden krok
Zawsze boss, na moim siedzeniu leżą włosy blond
Powodzenia, kiedy mrok, przed wami jeden krok
Zawsze boss, na moim siedzeniu leżą włosy blond
Czarne chmury nade mną w tą kryształową noc
Kryształową noc, wióry zamieniłem w proch Czarne chmury nade mną w tą kryształową noc
Jeśli będą blisko, to zmylimy trop