"DOM DIABŁA" tekst piosenki
Fukaj & Kubi Producent Lyrics
"DOM DIABŁA"
Słucham jak ślepy tego co mówił Nietzsche
Każdy dzień to walka o życie, i tego jestem pewien
Kiedy patrzysz w otchłań ona też patrzy na Ciebie
Oczekiwałem dużo więcej, a dostałem siebie
Piję do myśli w mojej głowie, coraz ciężej łapać tlen
Wiem ile wynosi ludzka cena
Wiem jak wygląda człowiek, który się właśnie zmienia
Śmierć jest łatwa, o wiele ciężej jest żyć, o wiele ciężej jest być obecnym
Gdy twój wymarzony świat obsuwa Ci się z ręki
Chcę-chcę żyć tak, żeby nie umrzeć i powiedzieć "fajnie się żyło"
Kiedy zrobisz wszystko możesz czekasz na wyrok
Umarłem wczoraj ze sto razy, a wciąż mam się świetnie
Choć nie wychodzę z chaty, mam ze stu ludzi w tym mieście
Wciąż nie czuję się bezpiecznie, bo demony chodzą wszędzie
Umarłem wczoraj ze sto razy, a wciąż mam się świetnie
Choć nie wychodzę z chaty, mam ze stu ludzi w tym mieście
Wciąż nie czuję się bezpiecznie, bo demony chodzą wszędzie
Wszyscy ludzie umierają, ale nie wszyscy żyją
Ja skończyłem swój żywot, w ten odradzam się na nowo
Już nie jestem sobą, jestem tym co stał obok
Rany się ponoć goją, rany się ponoć goją
Ale zawsze zostawiają ślad, idę przez świat z zakrytymi oczyma
Mogę jedynie przeczuwać co przeżywam, życie to chwila
Więc dbaj o to, by znaczyła coś wieczności
Zostaną po nas kości, to kim byłeś nie zginie
Trzy-trzysta na godzinę, ko-kochaj rodzinę
Ona zostanie, gdy odejdzie reszta
Sprzedałem duszę, gdzie jest moja reszta?
Bo była dużo większa, niż to co mi obiecał
Ciągle się zmieniam i już nie wiem czy to dobrze
Nie zmienia się tylko zapach whiskey na kołdrze
Ta sama pościel, która kiedyś pachniała tobą
Teraz to zwykła szmata, tak jak ta co leży obok
Umarłem wczoraj ze sto razy, a wciąż mam się świetnie
Choć nie wychodzę z chaty, mam ze stu ludzi w tym mieście
Wciąż nie czuję się bezpiecznie, bo demony chodzą wszędzie
Umarłem wczoraj ze sto razy, a wciąż mam się świetnie
Choć nie wychodzę z chaty, mam ze stu ludzi w tym mieście
Wciąż nie czuję się bezpiecznie, bo demony chodzą wszędzie
Writer(s): Jakub Salepa, Aleksander Wasiluk
- AZLyrics
- K
- Kubi Producent Lyrics
You May Also Like
Quebonafide - "BUBBLETEA" Tęsknie za Tokio świecącym jak neon
Za Tel'a'vivem białym jak welon
Za Nowym Jorkiem deszczowym jak
W sumie wróciłem dopiero
Za brudną Antananarywą
Choć chcieli oszukać nas na paliwo
Tęsknie za...
Białas & Lanek - "W Imię Ojca Trapu" Dawaj Lanek
Właśnie wiezie mnie do studia z Ukrainy jakiś pan
Ale mi nie przeszkadza w tym kraju, przecież wyjeżdżałem sam
Spokojnie mnie wiezie do celu, ja jaram gibona na tylnym siedzeniu
W...
Taco Hemingway - "Na Paryskie Getto Pada Deszcz" Szczerze mówiąc, mam już dosyć siebie sam
Chyba chciałbym być kimś więcej
Pisać powieść lub testament, wszystko byle nie te pierdolone wiersze (wiesz? Wiem)
Z jednej suki widzę głowy trzech psów,...
Oki & Magiera - "77747" Ja pierdole, ale dawno nie nawijałem, 47
Zgaduje, że dawno nie pisałem numeru
7-7-7 jest w peselu, drogie butle
Tonę, tonę w przeznaczeniu
47 mam na przedramieniu
Nie wiem co robiłem ten rok
Mój...
Sobel - "Kinol" Wysiadam z Ubera
Jak Uber to Comfort
Pijany jak bela, nie byłem u babci i nie był to kompot
Powiadomienia, jedno po drugim, non stop, ej
Głośno (ej), głośno
Panie wołają o pomoc
Duże oczy, zrzucam...