"Dom" tekst piosenki
"Dom"
Szukam miejsca, by się osadzić
Kto chciałby zbudować mój dom? (kto chciałby zbudować mój dom)
Szukam miejsca, które będzie sprzyjać
W którym mogę tworzyć, ty chcesz się rozwijać
Niech będzie jak Gdynia (niech będzie jak)
Niech będzie jak Kraków zanim wjechał Covid
Teraz dolne młyny są placem budowy
Zanim bez przyczyny stałem się leniwy
Zanim tyle forsy zrobiło labirynt (wszystkie)
Wszystkie moje płyty wjechały na winyl
Kręci się plac jak my wolno tańczymy
Ty pod marynarką masz tylko bikini
Chcę blisko plaży zamieszkać jak bb
Może Paryż, a może Miami
Sentymentalnie dopijamy kawę, stare kleparze i nowe witraże
Dusze artystów na ulicy Brackiej, paliłem tu trawkę dziś zrobili żabkę
Płynąłem żaglem, nim pierwszy raz jachtem
Chcę stabilizacji osiągnąć stagnację
Gdziekolwiek nie stanie mój dom, będzie otwarty dla ciebie na zawsze
I niech każdy nieproszony gość wie, że złapię za klamkę nim złapie za klamkę
Wszędzie tam gdzie będzie mój dom, będziesz się czuła wyjątkowo dobrze
Jeżeli w końcu gdzieś stanie mój dom, jeżeli w końcu gdzieś znajdę swój kąt
Jeżeli w końcu gdzieś stanie mój dom, jeżeli w końcu
Wrócić do domu nim zacznie się wojna
Przywitać kota i podziwiać obraz
Zanim się krew zagotuje jak lawa i przykryje sławę jakaś twoja klątwa
Wspominać ojca już jako milioner na wygodnej sofie z przeszklonym salonem
I rozmawiać z mamą na dużym balkonie, u niej zawsze duże paprocie na oknie
Dlaczego u mnie ona tak nie rośnie, kilka zagadek skrywają te mury
Jestem czarodziejem dla twojego mózgu
A ty czarodziejką dla mojej natury
Topnieją sople jakby przyszła wiosna, do mojego domu powracaj z uśmiechem
Nie czuję się wcale wyjątkowy, przestań
Jedynie, gdy uczę się czegoś od ciebie
I to jest mój dom, i to jest mój dom
I to jest mój dom, i to jest mój dom
Gdziekolwiek nie stanie mój dom, będzie otwarty dla ciebie na zawsze
I niech każdy nieproszony gość wie, że złapię za klamkę nim złapie za klamkę
Wszędzie tam gdzie będzie mój dom, będziesz się czuła wyjątkowo dobrze
Jeżeli w końcu gdzieś stanie mój dom, jeżeli w końcu gdzieś znajdę swój kąt
Jeżeli w końcu gdzieś stanie mój dom, jeżeli w końcu
Nie ma znaczenia jak nazwą ulicę, jeśli to my nadajemy jej duszę
Czuję się nieco spragniony spokoju, kiedy się wszystko obróciło w ciszę
Wracam na bloki dziś jak Justin Bieber, a moje goryle są ze mną od zawsze
Nieważne ile razy zmienię chatę, serce wybierało każdą lokacje
Choćby wylali mi złotą posadzkę, a w moim stawie pływały delfiny
Będzie mi zawsze bliżej do korzeni, bo nie mamy domu bez mojej rodziny
Choćby wylali mi złotą posadzkę, a w moim stawie pływały delfiny
Będzie mi zawsze bliżej do korzeni, bo nie mamy domu bez mojej rodziny
- AZLyrics
- K
- Kukon Lyrics
album:
"Kraków, Marzec 2025" (2025)
You May Also Like
Oki - "Baddest" Piękna jak Budapeszt nocą, nawet w deszcz
Nie chcę jointów, przecież tobą zwalczam stres
Nie wiem jak to robić, wiem już, jak to robisz
Nie chcę mieć cię dosyć mimo tego, że
Mało czasu, żeby marzyć...
KęKę - "Miłość" Miłość to jest spokój ducha, chociaż trochę mi zajęło trzasnąć
Miłość to są scrabble razem i sudoku razem
A nie głośne miasto
Miłość to jest właśnie wtedy, gdy zadzwonił któryś z kumpli
- Siemasz,...
Solar / Białas - "Nie Dla Ciebie" To wszystko było tak łatwe, jak beef z Aspiratio
W końcu dostałem nominację - jak DiCaprio
Gdybyśmy chcieli się tylko postarać, życie być mogło filmem
Ale łatwiej niż coś naprawiać było ściągnąć...
Szpaku - "Hinata" To Ciebie chce łapać za rękę nad morzem
Żaden tam ze mnie romantyk
Byłaś tu wtedy jak nie miałem nic
Dzisiaj wycieczki nam patrzysz
Jak Ci wtedy płonął dom
Duży ból Ci zabrał ją (mama, mama)
Jak...
DZIARMA - "Superglue" Pełen witamin jak Vibowit
Chłopiec, co nie mieści mi się głowie i nie mieści mi się w dłoni
Ciężko jest cię przed tym obronić
Choć wystartowałeś pierwszy, to pytanie: "Który skończysz?"
Chcą mnie...