"Pryzmat" tekst piosenki
"Pryzmat"
Jakoś inaczej patrzę już na ten świat
Zmienia odbicie się, a te same szkło w lustrze
Dzisiaj ubrałem dobrze znany mi brak
Wychodzę w miasto w starej zmechaconej kurtce
Zwolnijmy czas, bo nie ma za czym już gnać
Przez ilość bodźców zmieniamy się co sekundę
Spokojny spacer po skrajności, gdzie wiatr
Tak od niechcenia zmienia kreacje w destrukcję
Odchodzę na Turbacz, ale nie mam sił
Osadzony na dnie kubka jak Nimesil
Przywiercony do łóżka, a średnio mnie jara drill (drip?)
Wiesz, znowu przespałem pół dnia, żeby spełniać sny
Jak już będzie lepiej (ej), to chyba krótki dystans
Jestem człowiekiem i upadam by wstać
Daj mi odwagę, mała, jak Amanita
I popatrz na mnie jakbyś trzymała pryzmat
Jakoś inaczej patrzę już na ten świat
Nie trzymam kurczowo się chwil nim je wypuszczę
Boli jak pragnę w sercu Sectumsempra
A to i tak lepsze niż wciąż odczuwać pustkę
Nie boję duchów się, wiem w co je ubrać
Ale przez mój stan winę wypijamy duszkiem
Ale wszystko przemija, więc jeszcze sekunda
No chyba, że na trochę dłużej tutaj utknę
Nawet nie mam sił udawać, że nie brakuje mi sił
Przełączam w dół w kilku oktawach, w cichy tryb
Może moglibyśmy porozmawiać, lecz za kilka dni
Bo od kilku dni to w głowię projektuję niemy film
Nikt nie pyta nawet jak się czuję, pytają o feat
Nocą zamawiamy Uber gdzieś do najgłębszej łzy
Nad ranem zrobiłem deal, a to tylko kilka cyfr
Nie mam siły już udawać, że obchodzi mnie to gdy...
Jakoś inaczej patrzę już na ten świat
Zmienia odbicie się, a te same szkło w lustrze
Dzisiaj ubrałem dobrze znany mi brak
Wychodzę w miasto w starej zmechaconej kurtce
Zwolnijmy czas, bo nie ma za czym już gnać
Przez ilość bodźców zmieniany się co sekundę
Spokojny spacer po skrajności, gdzie wiatr
Tak od niechcenia zmienia kreacje w destrukcję
- AZLyrics
- O
- Opał Lyrics
album:
"Przestrzeń" (2023)