"WWP" tekst piosenki

Gruby Mielzky & Pers Lyrics

"WWP"

[Pers:]
Już mnie więcej-
Już mnie, już mnie więcej-

Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Ani jutro, ani wczoraj
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Bo wyjeżdżam w pizdu
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Ani jutro, ani wczoraj
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Bo wyjeżdżam w pizdu

[Gruby Mielzky:]
Sporo się sypie na łeb mi jak, sporo się sypie na dzielni
Trochę już widziałem, wierz mi, a
Ludzie odeszli, mówiłem o tym na pętli
Chociaż to kiepski word play, środek nasenny połknę, zasnę
Może odpocznę, a może nie (a może nie, a może nie)
Dziś se z Persem włączam Smarki - Najki
Szybkie dwieście coś jak Justin Gatlin
Wyjdźże wreszcie z chaty, chodź na parking
Widzę, że na mieście ktoś tam gra dziś, a
Może już pora by wyjść stąd, może już pora by prysnąć gdzieś?
TVP Info nie będzie truć trucizną mnie, choć kraj ten jest moją ojczyzną
Odpalę winko na Lizbonie, taga na piasku napiszę szyszką
Zrobię to wszystko dziś, bo nie-chcę zbytnio patrzeć na przyszłość
Czasem chill jest a płonę w środku, kiedyś zniknę jak pole kopru
Ciężki oddech, może trochę koklusz, więc biorę torbę i stoję w słońcu

[Pers:]
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Ani jutro, ani wczoraj
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Bo wyjeżdżam w pizdu
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Ani jutro, ani wczoraj
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Bo wyjeżdżam w pizdu

Kolejny dzień się tu duszę, choć trzymam szczelnie w głowie tą pustkę
Kiedyś wszystko to jebnie na łeb, zleje tu deszcz, a już tu nie wrócę
Życiowych poślizgów w kurwę, pewnie przegrałem niejedną rundę
Już nie ma się czego tu rwać
Życie spierdala przez palce, a w tle leci netflix
Dużo znajomych na pętli, a wokół maski i memy
Z banią problemy zrzucane na geny
Żyję prawię już trzy dekady i nie zawsze było z passą dobrze
Ale może w Bieszczady, zrobi krok na szlak jak krok w Paso doble
Nie spotkasz na szlaku czorta, jak problem to [?], niech płonie pochodnia
W zdrowiu i szczęściu i każda ma mordka
Chyba dla sportu zagram dziś w totka
Verstappen odpala szampana na Monza
Zimna wóda wita Marcela i Tomka, to jest toast
Bracie do zoba

Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Ani jutro, ani wczoraj
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Bo wyjeżdżam w pizdu
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Ani jutro, ani wczoraj
Już mnie więcej nie zobaczysz dziś
Bo wyjeżdżam w pizdu


You May Also Like
PRO8L3M - "Letnie Przesilenie" Steez: No siemasz ziomuś, jak tam po wczorajszym? Oskar: Człowieku, kurwa, kiepsko, kiepsko Steez: Aha, a dzisiaj też powalczymy, widziałeś jakie słońce? Oskar: Tak? Steez: No, jestem furą, dawaj na...
KęKę - "Troski" Chciałbym pisać kiedyś trafnie jak nigdy W jednym tekście zawrzeć prawdę o wszystkim Opowiedzieć treść życia i myśli W parę minut wam to wszystko nakreślić Póki co wciąż prosto, życie i wersy Nie...
Guzior - "HILL BOMB" Biorę Polskie podwórka, tak jak nowojorskie Papoose Lepsze dni są miłe, gorsze są jak nawóz W kielniach fajki w strzępach, drobne były na bus W tym roku jeżdżę Porsche, w drugim będzie Brabus Ja...
Rychu Peja SoLUfka - "Dziś Wyjdziesz Ze Mną" Ja, SLU, właśnie tu, jest tu... Z buteleczką (hehe) Jedną małą buteleczką, ta... Dziś wyjdziesz ze mną, bo dziś mi wszystko jedno Wiem to na pewno, ta noc – od życia wpierdol Dziś wyjdziesz ze mną i...
Szczyl - "Tupet" Jeśli ma być lepiej, to nie potrzebuję snu Jeśli mogę dać coś więcej, to to zrobię jak za stu Nie czekam już na rozum przed wypowiedzeniem słów Tylko mówię to co czuję, żeby każdy mógł to czuć Jeśli...