"Rarytas" tekst piosenki
"Rarytas"
(feat. Patryk Slatt & Premixm)
Jeden człowiek odmienił losy wielu setek, ale zapłacił za to wysoką cenę. [?] Jest słaby, [?] ale powrócił
Prrr
Czasem ludzie są tak biedni, że mają tylko pieniądze
Gotowi robić forsę, ale to przeżyją [?]
Ciągle zabieram tą Polskę, rzucam eksport za eksportem
Czuję się, jakbym nareszcie złapał oddech
Kiedy [?] pada deszcz, chyba czuję się najlepiej
I Ty dobrze o tym wiesz, kto dobrze rozbuja scenę
Odnajduję się jak zwierzę, siedzę na głodzie
Żeby smakowało lepiej to, co upoluję potem
Bo nie wszystko, co się świeci, będzie zbudowane złotem
Jeśli nie masz fundamentów, szybko zrównają to z błotem
Mam ochotę na coś więcej niż zarobek
Robię formę życia, by coś udowodnić sobie — obrałem właściwą drogę
Znowu łapię się za głowę, jak widzę, gdzie poszedł rap
Nie chce mi się z wami bawić, dzisiaj to już nie świat
Spędziłem na tym godzinę, Ty byś potrzebował lat
I się nawet nie spociłem, to tylko drip ze mnie kapie
Jeśli w plecy wbijasz szpile, to nie mów już do mnie "bracie"
Dawno już swoje maksimum rozgrzałem na swojej klacie
Nie chcę więcej tracić, lecz zabijam czas
I chcę cały hajs, jestem pierdolony rarytas — i trzymam klamkę
Najwięcej wyciągnąłem sam ze swoich wad
Dużo już straciłem zdrowia, brat — i ciągle trap
Nikt Cię nie zapraszał tu, fajnie, że już wpadłeś sam
Ja to robię, bo to lubię, ciężką pracę dobrze znam
Wolałbym się już nie budzić, drogę odnalazłem sam
Dzisiaj podążają tłumy, hahahahahahaha
Żeby zyskać to, co mam, musiałem stracić parę rzeczy
Jestem świadom swoich czynów, jestem świadom, takiej ceny
Starych znajomych nie widzę, tylko bracia są na dzielni
Którzy wezmą mnie za szmaty, kiedy będę chciał się lenić
Kiedyś to bałem się zmienić, bo to mogło wyjść na gorsze
Nie jestem pępkiem świata, w sobie też widuję problem
Wiem, że kiedyś kurwy chciały zrobić ze mnie content
Zbieram to do kupy — życie to jest rollercoaster
Nauczyły mnie pokory osiedlowe sytuacje
Czułem się jak Omar Marmoush, no bo też nosiłem maskę
Ktoś wyciąga do mnie rękę, no i mogę dać gwarancję
Może na mnie liczyć i że zrobię też tak z czasem
Jestem we snach w trasie, póki co na chacie
Próbuję odnaleźć siebie w życiu, bracie
Kiedyś nic na starcie, przyspieszamy jazdę
Droga bez powrotu, wykorzystam szansę
Yeah, mmm
Yeah, yeah, mmm
Wszystko albo nic, stawiam najsilniejszą kartę
Nie chcę więcej tracić, lecz zabijam czas
I chcę cały hajs, jestem pierdolony rarytas — i trzymam klamkę
Najwięcej wyciągnąłem sam ze swoich wad
Dużo już straciłem zdrowia, brat — i ciągle trap
Nikt Cię nie zapraszał tu, fajnie, że już wpadłeś sam
Ja to robię, bo to lubię, ciężką pracę dobrze znam
Wolałbym się już nie budzić, drogę odnalazłem sam
Dzisiaj podążają tłumy, hahahahahahaha
- AZLyrics
- M
- Miszel Lyrics
album:
"Czarny Koń" (2025)
You May Also Like
Kubanczyk - "300" Słychać strzały na ulicach, choć to nie jest Afganistan
Pod maską 600 koni, Akrapovič daje sygnał
Oglądam wiadomości, a tam jak zwykle jest fikcja
Bo na Moście Krakowskim to polecę luźno 300-sta...
Zeamsone - "4TB" Ze-Ze-Zeams, one to lubią
4k giga, liryka, muzyka, cisza, fotografia, magia kina
Do kogo trafia, ten otrzyma, to co nada życiu klimat
4k giga, liryka, muzyka, cisza, fotografia, magia kina
Do kogo...
Bonus RPK - "Nie Chcę Brać Udziału" Raz, raz, raz
RPK CS
Ciemna Strefa
Nie Chcę brać udziału, weź mnie w to nie mieszaj
Nie Chcę brać udziału
Nie Chcę brać udziału, weź mnie w to nie mieszaj
(Weź mnie w to nie mieszaj)
(2024) Tak jest...
chillwagon - "jeden jeden" Chyba znów strzeliłeś gola, mordzia, ja strzeliłem siedem
No, i w takiej sytuacji wcale nie jest 1:1
1:1, 1:1, 1:1, 1:1
Ciągle tak tu jest, ciągle jeden krok od ciebie, hej
Chyba znów strzeliłeś...