"Litania" tekst piosenki

"Litania"

(Firma)

Ludzie modlą się do Boga, proszą pomóż, bo nie raz nie pomaga
To może my pomóżmy komuś, człowiek tak pomoc pokłada
Ziomuś to jest rada, dla całego stada
Baranie Boży, pytanie se zadaj
Czy pomożesz, czy pomóc po prostu nie wypada?
W tych czasach pomocna graba jest potrzebna jak wiara
Którą nie każdy z nas posiada
Twoja wiara kryje wiarę w Boga, czy tylko w to że żyjesz
Tracą moc święte słowa
Święta droga, z której zbacza twa noga
Jesteś reprezentantem Boga to bądź święty
Jak święcona woda, a nie jesteś
Bo żyjesz w świecie potworów, w świecie tragedii i w świecie terroru
Tu nie dokonasz normalnego wyboru
Bo od dziecka złą górą nie ocalisz nikogo
Chodząc do Kościoła na modły, tam ci powiedzą jak być chojnym i dobrym
W zamian za to będziesz miał zdrowego ducha i będziesz pogodny
Niestety, wypadek na ulicy jest zawodny
Choć chojny i daj palec to odjebią ci ręce
Choć dobry, to wyrwą ci serce

Wiara, ona czyni cuda
Jeśli kochasz Jezusa, nie zachowuj się jak Judasz

Jak widzisz, strony są dwie, jak dwie ręce
Tylko że ta zła zaoferuje ci więcej
Co zrobisz, jak jesteś tylko zwykłym szaleńcem
Napaleńcem, gotowym na wszystko
Kraty w oczach, zagrożenie jest już blisko
2007, bać się można od samego patrzenia na to wszystko
Świat się zmienia, to nie zjawisko
Jak to że kręci się Ziemia, ludzkie zboczenia
Psychicznie chory na tle podniecenia
Myślał że gwałt to amory, rozejrzyj się zobaczysz, że są ludzie jak potwory
A tragedie to ludzkie choroby, kalecy, głuchoniemi
I małe dzieci w łonach matek HIV-em zarażeni
A terror to ci, co pod mińskim metro zginęli
Czy już wiesz o czym mówię, bo ja mówię o piekle na Ziemi
Mówię o tym, że szatan prawie wszystkich ma w kieszeni
Ma diabelski wynalazek w postaci narkotyku
Te rzeczy to już żrecie i krzyczycie że kochacie Jezusa
A prędzej se przypomnisz kiedy żarłeś kwasa
Choć przyjąłeś Ciało Chrystusa, czujesz bluesa?

Wiara, ona czyni cuda
Jeśli kochasz Jezusa, nie zachowuj się jak Judasz
Wiara, ona czyni cuda
Jeśli kochasz Jezusa, nie zachowuj się jak Judasz