"Na Temat" tekst piosenki

"Na Temat"
(feat. Jędker & Pomidor)

[Jędker:]
Siema ziomek znowu jest nawijka do tematu
Firma WWO, tysiące matatów
Marihuany, arystokratów
Pozdrawiam wszystkich idących do tematu

[Pomidor:]
Dawaj mi tu bitu
Bez żadnego hitu
Ten rap powstał nie na temat kitu
Jest nas wielu, rymujących
Reszta ekipy to ludzie o honor walczący

[Jędker:]
Na służebcu wyrosłem, znam to od podstaw
Żuli widziałem wielu, nie chciałem zostać
Jednym z nich, Jędker Realista
Włozi, teraz ty

[Pomidor:]
Tematów jest wiele
Następny temat
Siedzi Pomidor w studiu nikogo nie ma
Nagrywamy temat na temat

[Jędker:]
A wiesz właśnie dzwonił Popek że za chwilę będzie
[?] sypią na komendzie
Niezależny rap, jego słyszą wszędzie
I jestem z wami razem na tonącym okręcie

[Popek:]
Muzyka to narzędzie
Jestem tu
Hardkorowa firma obudzi was ze snu
Ziomek, to wszystko zmierza w twoją strone
Nasze życie jak to hardkorowe moment

[Pomidor:]
Strzykawka nie zabawka
Śmiercionośna dawka
Przekaże ci Legnica, Kraków i stolica
Nie dotykaj tego bo pociśnie z tobą ulica

[Popek:]
Nie daj z siebie zrobić narkomana
Nie pozwól żeby złapali cię w sidła
I uważaj bo tu wszystko jest ostre jak brzytwa
Zrobisz przypał i rozpocznie sie gonitwa

[Jędker:]
Ale o co?
Później sie pocą
Chodzą na ewerez nocą
Wychodzą z łóżka
Twarda poduszka
Z celownikiem
Na takich pokrywa się muszka
Ja wybieram buszka albo tradycyjny skręt

[Pomidor:]
Młotek, śrubokręt a na końcu nóż
Majciach spierdalał ciągnał się zanim kurz
I cóż prawie każdego frajera od naszej ekipy odstawie
Po sprawie

[Popek:]
Lata pracy nie były na marne
Cały czas do przodu
Cały czas z fartem
Wychodzą na ulicę zaciśnij pięści, podnieś gardę
Firma