"Po Latach" tekst piosenki

"Po Latach"

Po tylu latach przy butelce whisky wspominam
Moich ziomków bliskich, jak byliśmy dziećmi
Dziś lekko postarzałe pyski
Nie chce się wierzyć jak wszyscy wyglądają, ja nie chcę się zmienić
Zmarszczki na twarzy, czas się żenić
Życie pędzi jak szalone, ruchy
Ruchy, ruchy, ruchy, ruchy, ruchy
Dwóch moich kolegów zniknęło jak duchy
Kilku moich kumpli trafiło do puchy
Kilku moich kumpli to już żywe trupy
Koleżanki z tamtych lat to już nie są fajne dupy
Nie czujesz jak się starzejesz, ale jednak jesteś trochę starszy
Każdy robi w innej branży
Zapierdalasz do pracy, koniec melanży
Zobacz jak przeskakuje czas na tarczy

Nie uciekniesz przed życiem, ani przed śmiercią
Po latach zrozumiałem to!
Czas jest największym mordercą
Czas to jest właśnie to!
Uświadom sobie, jedno życie masz
Więc wykorzystaj to!
Takie proste, nie zboczyć z drogi i nie skończyć pod mostem
Zrozum to! (Firma)

Nawet nie chcę myśleć jak to będzie wyglądać za lat dwadzieścia
Pięciu starych zgredów z Firmy po przejściach
Jak długo się będziemy trzymać tego zajęcia
Czas pokaże, czas to największy morderca
Biorąc narkotyki tylko to podkręcasz
To nie jest tego warte, łap życie i z fartem
Do przodu, jak teraz nie odłożę to na stare lata umrę z głodu
Czy do końca życia będę musiał mieć na oku swoich wrogów?
Czy skurwiałe sądy zawsze będą miały na mnie dowód?
Czasem chciałbym umrzeć i urodzić się znowu
Życiowa zagadka nie pozwala mi zasnąć
Pranie mózgu, nie dociera do mnie że wszyscy jadą na tym samym wózku
Nie dociera do mnie, że wszyscy jadą na tym samym wózku (Firma)

Nie uciekniesz przed życiem, ani przed śmiercią
Po latach zrozumiałem to!
Czas jest największym mordercą
Czas to jest właśnie to!
Uświadom sobie, jedno życie masz
Więc wykorzystaj to!
Takie proste, nie zboczyć z drogi i nie skończyć pod mostem
Zrozum to! (Firma, Firma)