"Kolejka Trwa" tekst piosenki
"Kolejka Trwa"
Starość wjeżdża jak gradient - bardzo, kurwa, delikatnie
Na finały mieliśmy zgrać się, ale przejebaliśmy eliminacje
Co drugi to lepszy strateg na palec próbował hajs nawlec
Ale czas nie jest skory na negocjacje i zakrzep zatrzymał akcję
O siebie się nie martwię, martwię się o swoje dziecko
Bo jestem dla niego, by chronić od złego świata, który jest marzeń mordercą
Po mnie? Nie płaczcie, nie przeraża mnie, że wszystko stracę
Przeraża, że bliskim pustkę zostawię w miejscu, w którym powinien stać facet
Zapraszają mnie na salony, ale efekt jest wiadomy
Zapraszają mnie na ścianki, wtedy wypierdala mi algorytm
To niezabalsamowane japy, to nie jedwab i kaszmir
Nie quasi wyrafinowani, to paski, najki i klapki
30 lat by się obudzić, tu trzeba farta do ludzi
Sami się, kurwa, odpulili, ci co mieli się odpulić
A ci co byli serio ważni, tak jak byli, tak zostali
Figuranci z fotografii jedynie na nich pozowali
Młodość, dorosłość, dojrzałość
Nałóg, walka, szarość
Szybko, ciężko, bardzo
Tylko wiesz co? Mało
Młodość, dorosłość, dojrzałość
Nałóg, walka, szarość
Szybko, ciężko, bardzo
Tylko wiesz co? Mało
Ledwo żeśmy zaczęli, a już miałem rzucać ręcznik
Lecz syn stanął naprzeciw, zacisnął pięści, a w wielkich oczach miał sprzeciw
Zaparł o drzwi plecki by stać się nieskończenie ciężkim
I wyszedł zwycięski, bo przed nim nie mógłbym się przyznać do klęski
Nie jestem tutaj niezbędny, lecz mam syna i ukochaną
Nie byłoby mnie bez nich, razem odnaleźliśmy moją tożsamość
Oni są mi niezbędni, więc jeśli dla nich coś znaczę
To jestem zwycięski, a śmierci pogardą zapłacę
Od pogubionego dziecka na dorosłości piedestał
Ze świata, w którym zjada depresja, gdy myślisz jak inny by nie śmiał
Gdzie na napady paniki, znajdziesz poprawne alibi
Gdzie tłum pod wpływem chwili wymachuje coś na migi
Graffiti krzyczy "Crime in the city"
Więc biorę bliskich w ramiona, by mnie jak płaszcz otulili
Życie to szaleństwo, naddźwiękowy przelot
Miałem oczekiwań zero, los wyrzeźbił arcydzieło
Młodość, dorosłość, dojrzałość
Nałóg, walka, szarość
Szybko, ciężko, bardzo
Tylko wiesz co? Mało
Młodość, dorosłość, dojrzałość
Nałóg, walka, szarość
Szybko, ciężko, bardzo
Tylko wiesz co? Mało
Writer(s): Aleksander Piotrowski, Piotr Szulc
- AZLyrics
- P
- PRO8L3M Lyrics
album:
"EX UMBRA AD LIBERTATEM" (2025)
You May Also Like
Białas & Lanek - "Na Serio" Oboje unikamy ludzi, najbardziej lubimy spacerować w deszcz
Ja i tak nie widzę świata poza tobą więc możemy jechać gdzie chcesz
Mam torbę hajsu tak jak w teledysku, wszystko na nasze potrzeby
Mam...
Taco Hemingway - "Wszystko Jedno" Libacje tam takie wyprawiają, dziwki byle jakie sprowadzają, wódką chyba nawet handlują, bo jak się popiją to łomot, krzyki, wrzaski. Nie wiadomo co się tam dzieje, firany się u mnie bujają, żyrandol...
White 2115 - "Mogę Dziś Umierać" Nowa bluza, nowy fit i nowy shock
Jak popłynąłem w tango, to przywitał nowy rok
Gram na dużej scenie, jak prawdziwa gwiazda, młody Don
Ona tańczy dla mnie, dla mnie, dla mnie, dla mnie jak J-Lo
Mała,...
KęKę - "Nigdy Ponad Stan" Każdy nawija o hajsie, zakupach i życiu w luksusie
W sumie to nawet jest spoko, że tyle dałeś za furę
Ziomek to jest naturalne, pcha gospodarkę, dla mnie jest fajne
Zarabiasz, potem wydajesz, to jest...