"JA MORANT FREAKSTYLE" tekst piosenki
Białas & Lanek Lyrics
"JA MORANT FREAKSTYLE"
Męczę się sam, ale nie chcę cię znać, serce przestało mi bić
Wykorzystałem szansę także jestem bez szans
Jesteśmy wolni, możemy już iść, ty w prawo, ja w lewo, w sumie wyjebane bo ja tam mam dom gdzie mikrofon postawię
Ty w prawo, ja w lewo, w sumie wyjebane bo ja tam mam dom gdzie mikrofon postawię
Jedną nogą na salonach, yeah, drugą w bagnie jak Ja Morant, yeah
Miałem na boisku trafiać do kosza, ale się jak zwykle skończyło na blokach
Jedną nogą na salonach, yeah, drugą w bagnie jak Ja Morant, yeah
Mogłem pokazać się między gwiazdami, a siedzę z ziomkiem co jest poszukiwany
Torba zioła taka wielka, że siedzi z przodu przypięta pasami
Nowa fura taka wielka, że z siedem lat ją będziemy spłacali
W nowej płycie taka głębia, że na sto procent ją będą spłycali
Znów mam diamenty na zębach - to osad po wersach, które wypluwam
I nie przynoś mi wstydu, sam sobie przyniosłem go tyle jakbym się zajmował importem
Zarabiam na godzinę więcej nawet od najekskluzywniejszych eskortek
Gdzie byśmy nie byli to wszyscy się patrzą, kręcimy się furą jak kurwa Psi Patrol
Ja odpalam blanta, a ona prowadzi, chciałbym zrobić z nią drive-by i gnić za kratami
Nie łatwo być ze mną, bo jestem pojebem i nie da się przewidzieć co mi odjebie
Wystarczy że krzywo ktoś spojrzy na ciebie i zastrzelę go, pójdę za niego siedzieć
Bo nie mam zamiaru się szarpać z lamusem, za dużo wydałem na jebaną bluzę
Dlatego wyjmuję i przeładowuję, nim wycelowałem już uciekł
Męczę się sam, ale nie chcę cię znać, serce przestało mi bić
Wykorzystałem szansę także jestem bez szans
Jesteśmy wolni, możemy już iść, ty w prawo, ja w lewo, w sumie wyjebane bo ja tam mam dom gdzie mikrofon postawię
Ty w prawo, ja w lewo, w sumie wyjebane bo ja tam mam dom gdzie mikrofon postawię
Jedną nogą na salonach, yeah, drugą w bagnie jak Ja Morant, yeah
Miałem na boisku trafiać do kosza, ale się jak zwykle skończyło na blokach
Jedną nogą na salonach, yeah, drugą w bagnie jak Ja Morant, yeah
Mogłem pokazać się między gwiazdami, a siedzę z ziomkiem co jest poszukiwany
Jak wolisz umrzeć, kiedy?
Prawda to kula w plecy, kłamstwo to kula w plecy
Jak wolisz umrzeć, kiedy?
Prawda to kula w plecy, kłamstwo to kula w plecy
- AZLyrics
- B
- Białas Lyrics
You May Also Like
Aleshen - "Vanitas" Dla demonów jestem już niewidzialny
Nieprzewidywalny, nieprzewidywalny
Pierwszą myślą w głowie jest pytanie ''kiedy koniec''?
Na siebie wrzucam Chanel nim odejdę muszę dobiec
Biorę ten mic i robię...
CatchUp - "Danse Macabre" Oh, znowu płaczę nad tym, czego nie zrobiłem, ale chyba nie mam sobie tego za złe, nie
Chciałem mieć pewności chociaż odrobinę, ale nawet nie wiem, czy dzisiaj zasnę, oh
Zastanawiam się, czy...
Guzior - "BLUEBERRY" Wow, ale bubel
Jak Pezet wyszedłem po chleb, no a skończyłem w klubie
Wow, ale bubel
O, wstawiaj post na grupie, se lecę na kluby i wszystko mam w dupie
A jutro nagłówek, że porwałem Uber, ale mam...
Asster - "OD ZAWSZE" Sweets
Biorę się zawczasu za problem, a nie czekam aż się pod nogami w końcu spali grunt, ha (Spali grunt)
Mogą negować moją formę, ale jak wyjebie projekt, to im w końcu braknie tchu, ha...
Fukaj & Kubi Producent - "DOM DIABŁA" Słucham jak ślepy tego co mówił Nietzsche
Każdy dzień to walka o życie, i tego jestem pewien
Kiedy patrzysz w otchłań ona też patrzy na Ciebie
Oczekiwałem dużo więcej, a dostałem siebie
Piję do myśli...