"wall-E" tekst piosenki

"wall-E"

Na starych śmieciach się czuję jak Wall-E
Wciąż zagubiony i szukający szczęścia
Kumpel przy flaszce mi mówi co go boli
Szukam diagnozy jak marny terapeuta
Jego ambicje niewarte funta kłaków
Tu kontrastują z chęcią ucieczki na zachód
Zrzutka na drugą, nie będę osądzał
Już nie jesteśmy po tych samych pieniądzach
Wracam na kwadrat, kierując kroki w blok
Zwiększył objętość przez moje skoki w bok
Za łóżkiem grafik, który pamiętał break up
Mojej psychiki, gdy budzik krzyczał "Wake up!"
Jebać te szklane klatki, manierę bossów
Z bicepsami na strunach, od podnoszenia głosu
Weź się dostosuj, bo nie ma alternatyw
To co ja tutaj robie nijak ma się do pracy

Per aspera ad astra, a nie windą do nieba
Wszedłem już tak wysoko, nie mogę tego zjebać
Noc jest dla nietoperzy, wylatuję w półmrok
Wszyscy są nieśmiertelni, dopóki nie umrą
Wygrzebany ze słów, na gruzach decyzji
Przez, które krótki moment nienawidziłem wszystkich
Mijam te stare miejsca w przyśpieszonym tempie
Choć kiedyś żyłem nimi, to nigdy już nie będę

Sny bywają złe, przyznaję Ali tę rację
Chociaż swoje zmieniłem w aliteracje
Dwa zero piętnaście, veni vidi vici
Dziś nawet nie mam czasu tego kontemplować w ciszy
Ja muszę biec, Nas Ne Dogonyat
Bo nas już nie ma, kończę to co zacząłem
Dzisiaj już nie podjadę, pod twoją chatę, bejbe
Nieważne ile tankuję, wciąż mam w sobie rezerwę
Jebana sinusoida i płyny wyskokowe
W tym biegu jak Pistorius, strzelę komuś w głowę
Albo sobie, jebać asertywną stronę
Już jeden się powiesił, co znał samoobronę
Nigdy nie byłem święty, odpierdalałem zawsze
Dzisiaj mój spokój prosi o kanonizację
Czuję się jak Żeromski, patrząc na tło
Dzieci ze szklanych domów mają parcie na szkło

Per aspera ad astra, a nie windą do nieba
Wszedłem już tak wysoko, nie mogę tego zjebać
Noc jest dla nietoperzy, wylatuję w półmrok
Wszyscy są nieśmiertelni, dopóki nie umrą
Wygrzebany ze słów, na gruzach decyzji
Przez, które krótki moment nienawidziłem wszystkich
Mijam te stare miejsca w przyśpieszonym tempie
Choć kiedyś żyłem nimi, to nigdy już nie będę


Writer(s): Donde
You May Also Like
Young Multi - "Plecak" Plecak pełen cash'u wypełniony aż po brzegi Auto pędzi, samo zmienia biegi IPhone ciągle kurwa brzęczy, już mnie męczy, wierz mi Nie chcę słuchać waszych nędznych bredni Chłopak twój to jakiś...
Kartky - "Outside" Kartky, HVZX Ja powiem tobie "siema", zanim na do widzenia Mi pokażesz kilka swoich nowych kłamstw Nie musisz mnie doceniać, bo niewiele to zmienia Zawsze mówili przecież, że nie mamy szans I choć...
Kizo - "Niebieski Bentley" Niebieski Bentley, dawaj zajmij miejsce Jeżeli się nudzisz zaraz gazu dodam więcej Niebieski Bentley, mała zajmij miejsce Jak nie czujesz nic już to gazu dodam więcej Na co nam dzisiaj stresy Jebać...
Deemz - "Ptak" Mam duży luz i vibe Za sobą wiele strat Na psychice wiele ran Ja znów frunę tu jak ptak Jak ptak, jak ptak Mam duży luz i vibe Za sobą wiele strat Na psychice wiele ran Ja znów frunę tu jak ptak Jak...
be vis - "w takiej chwili, gdy jest dobrze" To jest tak, że... Lubię się zawieszać w takiej chwili gdy jest dobrze Design stary Windows, zbędne okna zamykam Jak dylemat, sam nie wiem co o niej sądzę Nie było po drodze, teraz nie ma lepszych...