"KC GUALA" tekst piosenki

Bary Lyrics

"KC GUALA"

(Yeah, Bary)
Jak folia się lepiła
To dla mnie było jak zabawa
Za życie nikt nie będzie karał
Za życie nikt nie będzie karał
Ciężki dym leci z ust a nie para
Ciężki dym leci z ust (Bary)

Kończę, kończę, kończę zaraz
Tak mówiłem zawsze jak była [?]
Postęp, to coś było w planach
Jak narazie liczył się jedynie u was
Teraz patrz na mnie zmieniłem się tylko na zewnątrz
Białe zęby, białe złoto, białe buty
Mam na pęczki suk ale chce tylko jedną
Jak słysze, że się jebie to się nagle robie głuchy

Byłem sam
Ona za mnie zabić chce i to jest piękne
Jak powie jedno słowo w moment kupie jej torebkę
Chiałbym jej dawać wszystko ale nie chce
Speed bomb ricki wciąż więc nie mogę jej ?
Cały dzień na sesji ja nie chce się ?
Moje słowa kosa no bo ścinam nią w chuj siano
Moja miłość kocham cię guala
Kocham sos, o nim chcę rozmawiać
Czy kocham ją? Nie wiem a tak gadam
Mam dość, dziś będziesz sama
Mało śpię a za to dużo zarabiam
Duży plik, od niego wara
Duży zysk, czasem duża strata
No co poradzę na to, że lubię wydawać
Nie raz wyjebałem to wszystko i tak wraca

Kończę, kończę, kończę zaraz
Tak mówiłem zawsze jak była [?]
Postęp, to coś było w planach
Jak narazie liczył się jedynie u was
Teraz patrz na mnie zmieniłem się tylko na zewnątrz
Białe zęby, białe złoto, białe buty
Mam na pęczki suk ale chce tylko jedną
Jak słysze, że się jebie to się nagle robie głuchy

Jak codzień w bistro ? biorę podwójne espresso
Zaraz trening, kiedyś bym się raczył kreską
Folia na oknach no i czysta pod kranówę
Trzy dni bez spania, dwa razy w tygodniu ten manuwer
Ciągnąłem tę przedłużkę, patrzeć w lustro było karą
Twój raper dalej coś o ćpaniu, stary to makaron
Trap smakuje jak woda z kraniu i trzydniowa pizza
Sorry bambi ale nie chce poczuć tego smaku w cipce
Jeden dzień, jedna sesja, cztery numery gotowe
Trzeźwy najwyżej w pokoju i tak chcą mi wejść na głowę
A ty cztery wersy w cztery godziny i co mi powiesz?
Że masz suki, że masz fury, że masz ciuchy, że masz siopę
Na odwyku słuchałem "Hate Being Sober"
Od piętnastki do dwudziestki-piątki mordo to dekalog
Półtora roku bez trucizny to nie problem
Jak numer ujrzy światło dzienne to będą trzy lata


You May Also Like
Aleshen - "W Oparach" Stack na stack, na stack, na stack — tylko tam dokładam Nie muszę być fair, dobrze wiem, jak jest, kiedy pada Patrzą na mnie źle, kolejny grzech, modliłem się za nas Znowu skończyłem w oparach Znowu...
Rusina - "myśli pułapki" Myśli pułapki jem eh, ciągle Zbrodnie kiedy mówimy coś zgodnie Myśli pułapki jem eh, ciągle co dzieje naprawdę się w głowie Problemy z moją głową Ze mną jest gra Ze mną jest perc Ucieka czas ze mną...
Vkie - "WALDEK KIEPSKI" Jeśli podkład jest chujowy, to nie wezmę Wszyscy producenci chcą, żebym był ich placement'em (Big Vkie) Dużo odjebałem, miałem szczęście chociaż Częściej nie miałem, jestem niefartownym dzieckiem...
Janusz Walczuk - "Mundial 06'" Wychodzę znów na osiedle, skarbie, czekaj, zaraz będę Idę na jedną kolejkę, jeszcze jedną kolejkę Nic nie będzie jak przedtem, z bloków biznesmen Cherry Cola, Hubba Bubba Wołała na obiad moja mama...
Oki - "w razie w pt.2" Nasi ludzie wszędzie na świecie Ja pierdolę, dobra, wygrałeś, kurwa, życie, nie Zapisz na kartach archiwum, kurwa, bo to się, kurwa, nigdy, kurwa, nie skończy To będzie już zawsze, kurwa, wieczne...