"OBRZYDLIWE 2 MINUTY" tekst piosenki
Bary Lyrics
"OBRZYDLIWE 2 MINUTY"
Walisz tylko raz na tydzień, więc to ciebie nie dotyczy
Dekadę też byłem w tym, uwierz wiem co mówię młody
Już nie małolat jeszcze nie zgred dokładnie wie co widzi
Wbijam windę i guziki dlatego wybieram schody
Świat jest chory, więc walisz se te z imbirem
Słuchaj sorry ale coś się słabo czuję dzisiaj nie wybije
Wyrobiłeś sobie grunt teraz możesz robić zwiję
Nikt nie będzie męczył buły przecież się wytłumaczyłeś
Hehe i tak nie zostaniesz sam przecież
Cienie zaczynają szeptać coś po dwudziestej godzinie
Ile to już stoisz w oknie za ile on będzie
Przy dwudziestej będąc w sztosie nie mówię o ósmej PM
Pijesz nie by topić smutki tylko by kontrować fazę
Nie jesteś alkoholikiem bo przecież masz dobrą pracę
Bo przecież ja sobie radzę każdy potrzebuje reset
I nie jesteś narkomanem bo masz na ten temat wiedzę
Oni oceniają wszyscy ciebie tylko swoją miarą
Każdy z nich skończony ćpun wali trzydniowy maraton
W przerwie od trzepania gruchy trzepiesz dywan to normalka
Coś pewnie tam odstrzeliło znajdziesz i będzie do ranka
Żadna z koleżanek nie odpisuje nic bo jest czwarta
Jakieś cztery paki gdzieś w szufladzie miałeś odłożone
Patrzysz po profilach szukasz takiej co nie jest jak każda
Która cie przyjmie za trzy paki może właśnie poznasz żonę
Gile wciągasz a nie smarkasz nie będziesz marnować nic
Szybka prycha dior savage i wylatujesz na styk
Sztuka dowóz i lek bez recepty to akurat stówa
Jakiś alkoholik prosi o dwa złote idziesz go opluwać
Koleżka jeździ na taryfie przy okazji rzuca
Więc cie rzuci do apteki potem rzuci do Vanessy
[?] Popijany setą gruda bombka jarasz szluga
Na zdjęciach taka rakieta ze Musk by nie uwierzył
Skucha, drzwi otwiera kaszalot
Lekko spieła bombka wiec bez słowa do niej wchodzi
Chuj tam następny balet za rok
Jak przyjechałeś taki kawał to już nic nie zrobisz
Butów nie zdążyłeś ściągnąć ona woła o trzy paki
Po godzinie lota na stację to kurwa trzeba zapić
Podbija lokalny pyta o piątkę na browar
Nic mu nie dasz czujesz lepszy sie chociaż zjebana głowa
Tydzień pracy zaraz piątek i od nowa
Choć obiecywałeś sobie ze czysta przyszła sobota
Znowu wyszedłeś na jeden browar kurwa ale szkoda
Jak chcesz żyć to odstaw towar to jest moja rada złota
Leżę sobie na słoneczku myślę czy jestem zepsuty
To gówno pisałem kwadrans obrzydliwe 2 minuty
- AZLyrics
- W
- WHITE WIDOW Lyrics
album:
"Kuba vs Bary" (2026)
You May Also Like
Rusina - "GO!" Oddajcie mi stery, twoje nic nie zmienią
Kolejny się wstrzelił, kolejny jest ścierą
Jakbym nie robił tego dobrze, sam nie wiem
To byłbym dla was tu jedyną nadzieją
Mam propsy od podziemnych graczy,...
Aleshen - "Dynastia" (Ej) Popatrz na te wszystkie osie (Hm)
Wszędzie są moje macki
Może i była w kurwę piękna, ale nie była z dynastii
One chcą jak w baśni (Hm), ja chcę jak w mojej bańce (Hm)
Co by powiedziała, jakby...
Zeamsone - "GDZIE BYŁAŚ?" (Ze-Ze-Zeams, One to lubią)
Yeah
Zdążyłem zamarzyć o Tobie, mimo że widziałem Cię tylko na chwilę
Mimo, że miałem już dużo na głowie, to chciałem jeszcze na niej tyłek
Nie pytaj czy wszystko jest...
ReTo - "UA" Byłaś piękna, lecz szkoda, że tak krótko
Jak widzę dzisiaj zdjęcia, to mi nawet nie jest smutno
Gubiły jak bermudzki trójkąt jeszcze parę lat temu
Dzisiaj wyjebane, trudno
Jak skaleczysz się, to...
Asster - "NADGARSTKI PREZYDENCKIE" Ey, LEENY cook this shit up
Yea, o
Nie złapią w kajdany, chcę nadgarstki prezydenckie
Mam zawsze czyste dłonie, zwłaszcza kiedy liczę penge
Robię podjazd pod scenę, duże fury są Niemieckie
Rzucam...