"BORDER" tekst piosenki
Bary Lyrics
"BORDER"
Oni chcieli mnie wyjebać, vote'owali, ja zostałem w grze
Niby starszy a bez rdzy, chociaż padał deszcz
Dookoła było morze łez, gdzie nadziei brzeg?
Okna przysypane ślepy ja, ciągle padał śnieg
Nowy ja, a się witam starym blokiem
Wyjęte dziesięć lat, sam zrobiłem to sobie
I wiem, może dziwić co teraz tu powiem
Za późno na powrót, a nie na zmiany człowiek
W setkach koła mogę liczyć jaki leciał cash
Twoje ziomy ile ćpają nadal chwalą się
Ciężko żyć było mi, temu leciał perk
Nieznanego pochodzenia gówno potrafiłem żreć
Leciał czas mi tak tydzień za tygodniem
Nienauczony nic, poparzony ogniem
Nie chciałem widzieć się, dla lustra miałem fobię
Nie pojmiesz tego młody co ja miałem w głowie
Torba talerz żeby żyć, nie się dobrze bawić
Wiem, że dacie sobie radę, shoutout dla ziomali
Coraz częściej jestem sam, coraz rzadziej z wami
Ale jak potrzeba gadki jestem zawsze dla was cały
Coś o starych ziomach nie wierzyli, że to pójdzie
Ale już taki jestem, nie mogę siedzieć w tym samym
Wszystkiego co najgorsze jebane zawistne kundle
Obgadują na melinie i kolejny dzień bez szamy
Pierwszy wybrał osiedle no i nie chce iść dalej
Niby to jest jego wybór, ale przy tym się odkleił
Próbowałem podać dłoń, ale zostałem za karę
Zwyzywany, wyśmiany, takie kurwy chcę wyplewić
Drugi obrał mnie za wroga jak zobaczył, że to idzie
Ciągle kłoda albo noga chcieliby drugi policzek
Trzeci chciał być najbliżej no bo wyczuł korzyści
Temu zryta jest głowa, węże traktuję jak dziwki
Słowa uderzają jak gleba
Mam w rutynie was jebać, ciągle ten sam temat
Ona mówi, że jest wierna i ma geja przyjaciela
To jest ściema, ja nie głupi, dobrze znam ten schemat
Terapeuta mówi mi weź naucz się wybaczać
No ale gdzie kurestwo?
Odjebałaś krzywą akcję no to nawet nie przepraszaj
Odjebałem krzywą akcję no to nawet nie przepraszam
Liczy się gaża, nie liczą się one
Na więcej w głowie nie ma miejsca
Liczy relacja, usiądę na tronie
Tu z moim bratem wam przysięgam
Jest jedna racja, to jest nasza racja
A jak się nie zgadzasz to żegnaj
I choć kumaty jestem nie potrafię
Pojąć tego, że kiedyś bym przegrał
Jedziemy furą sześciu cwanych lisów
W tym Fox, gaśnica, bez zawleczki
Tę zimę spędzam inaczej
A w tamtą to kulig i prawie saneczki
Zmieniłem standard, nie pomyśl, że zmiękłem
To dziwki mogę wam zapewnić
I jeśli chcesz sprawdzić to szczerze zapraszam
Choć myślę, że jesteś za miękki
- AZLyrics
- W
- WHITE WIDOW Lyrics
album:
"Kuba vs Bary" (2026)
You May Also Like
Mata - "BRAKUJE MI MATY" (Thanks, Pedro)
Nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre
Jestem up, byłem down, znów każdy ma jakiś problem
Cztery miliony od reklamy, aha, nowe pieniądze
Jestem na swoim, zakochany jak nigdy w...
Asster - "YURRR" Yeah
Mówią, że łasy tak byłem na plik, ale jakoś białasy muszą żyć
Przeszedłem syf, żeby tu być
Dzisiaj tysiące wydaję na klip
Dzisiaj tysiące wydaję na fit (Ey, LEENY cook this shit up)
Teraz życie...
Miszel - "LATO" Ostatnie lato wspominam — ma zapach dzieciństwa, gdy życie było takie proste
Pamiętam pierwszą przyjaźń, pierwszą miłość, pierwszą bliznę na mordzie
Nostalgia we mnie bije, jak bokser, moje błędy,...
Aleshen - "Lewy Pas" Lewy pas jest nasz
Tempo w czterech butach, bez gotowości na landing
Wysłała mnie do piekła, a ja wziąłem ją do LV
Kolejny kubek sprawię, będę wavy
Lewy pas jest nasz (Jest nasz)
Znów na seks bez...
Paluch - "Piękny Sen" Piękny sen, piękny sen
O piękny sen
Ciągle, blisko ulicy, więc zwalniam tylko na garbach
W sercu czysty chłód suko, jak na Nanga Parbat
Tu gdzie kortyzolu Ci nie zbije Ashwaganda
Jak Alberto Tomba...