"FNS" tekst piosenki
"FNS"
Chyba Ci sagan nie domaga, bo wjeżdża braga na rejony
Po tych dragach masz bałagan, gadasz jak potłuczony
Bierzesz dopalacze, grasz siłacza, kończysz pokręcony
To w tych czasach chora faza, gówno wjeżdża na salony
Mam styl Fonosowy, styl anonimowy
Mój duch jest bragowy, jak rozpierdol to jądrowy
Rozbujam wszystkie głowy, chuja wbijam w mundurowych
I w ten system, w pierdoleniu jego jestem mistrzem
Zaiste, że w rapie króluje biznes
Magiczne to to nie jest i to, bracie, oczywiste
Pasywnie dziś podchodzę do nieznanych mi udziwnień
Przy świetle tego rapu to Ty wyglądasz bidnie
I tak to lata, nie szata zdobi człeka
Niech broni Boska ręka, by nie dopadła udręka mnie
Niech to co ludzi dusi, dziś doda im tlen
Wbija w Twoje uszy F do N do S
Mam styl Fonosowy, styl anonimowy
Bitów morderca, F do O do N do O do S
Fonos rap, kartel!
I tak to lata
To F-N-S, farba na skórze, kolejne dziary do kolekcji, jak tagi na murze
My, w zadymionej furze, lecimy przez osiedla
Klasyka Gatunku, czyli Klasyka Podziemia
Często dużo się zmienia, u nas styl niezmienny
Czekałeś na tą płytę - i za to jestem wdzięczny
Zrewanżuję się rapem, bo kiedy słuchasz w samochodzie to daj to na full
Bo właśnie nawijam o Tobie
Policyjne patrole, jakoś na ciebie patrzą krzywo
Po pasach zapierdalasz, że wibruje każdą szybą
Ty lecisz na robotę, oby zawsze torby złote
Fonos Ci życzy farta, widzimy się z powrotem
Tak jak wtedy i teraz, zawsze dobre słowo, siema!
Tu się nie płaci, chyba, że dojebiesz, ziom, do pieca
Ale, ale o tym doskonale wiesz, litery trzech chłopaków F do N do S
F - to fundament, w grę zamęt nie wchodzi
Szlifuję talent, noc i dzień, bestia nadchodzi
Feniks rodzi się z popiołu, szybko rozpościela skrzydła
Jak ołów Cię dziurawi, dźwięk wystrzelony z głośnika
O - jak oprawca, bitów morderca, ze mną garstka mych ludzi, za to od serca
Miejsca nie ma w mych szeregach dla tych wygłodniałych hien
Odpadają już w przedbiegach, na starcie kończą grę
N – naturalny hype po wsze czasy
Co najlepsze – daj, towar palić chcę najwyższej klasy
Puste basy, dobre bletki skręcają się same
Zdrowie na setki lecą, w żyłach zamiast krwi atrament
O – jak orient, na ludzi i słowa
Patrzę przezornie, bo historie lubią się dublować
S – satysfakcja gwarantowana
F do O do N do O do S, sajonara!
Mam styl Fonosowy, F do N do S
Nieśmiertelny jak 2Pac
Naturalny hype po wsze czasy (to na pewno!)
Puste basy, dobre bletki skręcają się same
Fonos rap, Fonos rap, Fonos rap!
Bitów morderca, F do O do N do S
Fonos rap, kartel!
I tak to lata
To F do N do S robi zamach to Klasyka Gatunku, Ganja Mafia robi hałas
To F do N do S robi zamach, Klasyka Gatunku, Fonos na Twoich membranach
- AZLyrics
- F
- Fonos Lyrics
album:
"Klasyka Gatunku" (2016)
You May Also Like
Kobik - "48 Bars" Przez kilometry na trasach z plecakiem canów dziwko
Przez to, co się naspierdalałem, wiem co to czysty hip-hop
Gdzieś pomiędzy przypałem a zwyczajną rozrywką
Nic tutaj nie daje tyle, co ryzyka...
Kukon - "Cała Noc W Samolocie" Wczoraj pijany zamówiłem lot do LA, bo byłem zły na ciebie
Chciałem daleko uciec, długo polecieć niebem
I w niebie pisać płytę, że chcę cię mieć dla siebie
Że chcę ci lizać cipę i móc liczyć na...
Trill Pem - "SQQURWIEL" Ey
Róbcie przejście kiedy wbija mocny skurwiel (wow wow)
Lepiej większe bo niejednemu łeb urwie (ey ey)
Róbcie przejście kiedy wbija mocny skurwiel (wow wow)
Lepiej większe bo niejednemu łeb (a a a...
ReTo - "Wilk" Kupiłem sobie łańcuch, 100 gram
Kiedyś będzie miał syn
Żeby nie miał zmartwień, tych co ja, ale potrafił żyć
Podjeżdżam pod klatkę, tak jak Pan
Nie jak kiedyś pusty w ryj
Coś trzeba poświęci, nie ma...
Filipek - "Mała S" Czasem widzę, kiedy płaczesz znowu po nocach
Chowasz się pod kołdrę, bym nie widział po Twych oczach
Wiem, wiem, mnie ciężko kochać
Chcesz się wyprowadzać, szukasz lokum dla kota?
Nie jest łatwo być...